Partnerzy portalu

PiS i RP za odrzuceniem projektu prezydenta ws. sądów

  • PAP
  • 12 lipca 2013 - 06:50
Kluby PiS i Ruchu Palikota opowiedziały się w czwartek za odrzuceniem w pierwszym czytaniu prezydenckiego projektu zmian w przepisach polegających na określeniu kryteriów, na podstawie których minister sprawiedliwości miałby prawo tworzenia i likwidacji sądów rejonowych.

ZAKTUALIZOWANE. Pozostałe kluby uważają, że projekt powinien trafić do dalszych prac w sejmowej komisji, choć PSL i SLD podczas debaty oceniły go krytycznie.

Czytaj też:Minister jednym podpisem nie powinien decydować o znoszeniu sądów

W końcu czerwca prezydent Bronisław Komorowski zawetował obywatelską ustawę o okręgach sądowych, która m.in. ma przywrócić 79 sądów rejonowych zniesionych w wyniku reorganizacji dokonanej na mocy tzw. reformy poprzedniego ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina. Jednocześnie prezydent skierował do Sejmu własny projekt mający pozwolić ministrowi sprawiedliwości na przywrócenie niektórych sądów rejonowych na podstawie obiektywnych kryteriów.

"Inicjatywa prezydenta to ucieczka do przodu i próba wyjścia z twarzą. Prezydent odrzucił inicjatywę obywatelską, ale żeby pokazać, że jest wrażliwy na to, co od ludu płynie, to proponuje rzekomo kompromisowe rozwiązanie" - mówił Stanisław Piotrowicz (PiS). Dodał, że na mocy propozycji prezydenta, minister tworząc sądy, "ma szatkować Polskę jak kapustę wedle ilości spraw i ilości obywateli nie uwzględniając uwarunkowań kulturowych i infrastrukturalnych".

Michał Kabaciński (RP) zaznaczył natomiast, że propozycja prezydencka jest de facto potwierdzeniem polityki, jaką realizował minister Gowin.

Pozytywnie projekt ocenił klub PO. "Przyjęte przez prezydenta kryteria dotyczące sądów wydają się zasadne" - mówił poseł tej partii Witold Pahl.

Zdaniem Piotra Zgorzelskiego (PSL) prezydencka propozycja jest "propagandową próbą usprawiedliwienia weta wobec ustawy o okręgach sądowych". Dodał, że spośród 79 zniesionych sądów tylko 27 mogłoby zostać przywróconych po uchwaleniu projektu prezydenta. "Mimo wszystko jednak klub PSL opowiada się za dalszymi pracami w komisji" - zaznaczył.

"Znaleźliśmy się w momencie poważnego sporu społecznego, dobra wola jest wysoce wskazana ze wszystkich stron, dlatego mój klub optuje za kontynuowaniem prac nad projektem" - mówiła z kolei Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska (SLD).

Przedstawiciel Solidarnej Polski nie zabrał głosu w debacie.

Prezydencki projekt nowelizacji Prawa o ustroju sądów powszechnych pozostawia ministrowi sprawiedliwości kompetencje do tworzenia i likwidacji sądów rejonowych; precyzuje jednak, na podstawie jakich przesłanek ma on prawo do tego typu decyzji.

Zgodnie z propozycją sąd rejonowy miałby być tworzony dla obszaru jednej, lub większej liczby gmin, zamieszkałych przez co najmniej 60 tys. mieszkańców, jeżeli łączna liczna spraw cywilnych, karnych i nieletnich wpływających do sądu rejonowego z obszaru gminy lub kilku gmin, wynosi co najmniej 7 tys. w ciągu roku kalendarzowego.

Dla gminy, lub gmin zamieszkałych przez mniej niż 60 tys. osób, sąd rejonowy mógłby został utworzony, jeśli spełnione byłoby kryterium co najmniej 7 tys. rozpatrywanych spraw. Liczba spraw decydowałaby też o ewentualnej likwidacji sądu. Zgodnie z propozycją prezydenta, sąd rejonowy mógłby zostać zniesiony, jeżeli ogólna liczba spraw cywilnych, karnych i nieletnich wpływających do niego w ciągu kolejnych trzech lat nie przekraczałaby siedmiu tysięcy w ciągu roku kalendarzowego.

Projekt zobowiązuje też ministra sprawiedliwości do przeprowadzenia, w ciągu pół roku od dnia wejścia w życie proponowanej ustawy, zmian w organizacji sądownictwa, dostosowujących je do kryteriów w niej zawartych.

W uzasadnieniu prezydenckiego projektu podkreślono, że zaproponowane w nim rozwiązania mają doprowadzić w przyszłości do racjonalizacji procesu podejmowania decyzji w zakresie tworzenia i likwidacji sądów rejonowych, a tym samym "uniknięcia rozbieżności pomiędzy wizją resortu sprawiedliwości i oczekiwaniem społeczności lokalnych". "Te proponowane przeze mnie zmiany nie będą skutkowały likwidacją jakichkolwiek sądów, tylko stanowią realną szansę na przywrócenie liczącej się części sądów" - mówił w końcu czerwca prezydent Komorowski.

Wcześniej Sejm debatował nad prezydenckim wetem do obywatelskiej ustawy o okręgach sądowych. Za przyjęciem weta prezydenta opowiedział się klub PO. Kluby PSL oraz opozycyjne PiS, RP, SLD i SP zapowiedziały głosowanie za ponownym uchwaleniem obywatelskiej ustawy i odrzuceniem weta. Głosowania w sprawie weta oraz wniosków o odrzucenie prezydenckiego projektu zaplanowano w Sejmie na piątek.

------------------------------WCZEŚNIEJSZe WIADOMOŚCI------------------------------

 Miceminister sprawiedliwości Wojciech Hajduk podczas czwartkowej debaty w Sejmie zaapelował o podtrzymanie weta prezydenta Bronisława Komorowskiego w sprawie ustawy o okręgach sądowych sądów powszechnych.

"Ustawa o okręgach sądowych wprowadza chaos terminologiczny (...), wprowadza też chaos organizacyjny, wiąże właściwość sądów z powiatami, a nie dostrzega, że tworzenie i znoszenie oraz łączenie powiatów należy do kompetencji Rady Ministrów" - powiedział wiceminister Hajduk.

Przedstawiciel MS dodał, że ustawa "utrwala negatywne zjawiska w sądownictwie". "Utrwala niedociążenie jednych sądów kosztem przeciążenia pozostałych, uniemożliwia skuteczne zastępowanie się sędziów i ich specjalizację, stawia w trudnej sytuacji te sądy, które już pracują w mniejszej obsadzie etatowej" - zaznaczył.

Wcześniej - podczas debaty - za przyjęciem weta prezydenta opowiedział się klub PO. Z kolei kluby PSL oraz opozycyjne PiS, RP, SLD i SP zapowiedziały głosowanie za ponownym uchwaleniem obywatelskiej ustawy i odrzuceniem weta.

------------------------------------------

Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka opowiedziała się w środę za przyjęciem weta prezydenta Bronisława Komorowskiego w sprawie obywatelskiego projektu ustawy o okręgach sądowych. Przeważył jeden głos

Za przyjęciem weta prezydenta było 11 członków komisji. Za jego odrzuceniem - 10 posłów. Nikt się nie wstrzymał od głosu.

Przed głosowaniem decyzję Bronisława Komorowskiego uzasadniał jego minister Krzysztof Łaszkiewicz. "Prezydent bardzo szanuje troskę obywateli o poprawę jakości sądownictwa, ale do jego podpisu została skierowana ustawa obarczona błędami, niespójna z systemem i zawierająca przepisy niewykonalne" - mówił, apelując do członków komisji o "ponowną refleksję" nad uchwaloną ustawą i podtrzymanie weta.

Jak podkreślił, twórcy obywatelskiego projektu (który miał za zadanie przywrócić sądy rejonowe połączone w wyniku rozporządzenia ministra Jarosława Gowina z innym sądami) uznawali to rozporządzenie za niekonstytucyjne. "Ale ich obawy nie znalazły potwierdzenia w wyroku Trybunału Konstytucyjnego" - podkreślił prezydencki minister, przypominając, że Bronisław Komorowski skierował też do laski marszałkowskiej własny projekt ustawy, którego zadaniem jest ulepszenie systemu organizacji sądownictwa m.in. przez wprowadzenie czytelnych kryteriów znoszenia i tworzenia sądów.

Argumenty prezydenta wsparł minister sprawiedliwości Marek Biernacki. "To kolejny akt prawny, który ogranicza kompetencje ministra sprawiedliwości, i tak systematycznie ograniczane przez Wysoką Izbę" - mówił o obywatelskiej ustawie o okręgach sądowych sądów powszechnych, która została uchwalona wbrew woli rządzącej PO, z poparciem koalicyjnego PSL. "A jednocześnie wobec ministra wysuwa się coraz dalej idące oczekiwania, by miał wpływ na wymiar sprawiedliwości. Ustawę uważam za szkodliwą i popieram weto" - dodał Biernacki.

W czwartek posłowie rozpatrzą weto prezydenta do obywatelskiej ustawy o okręgach sądowych sądów powszechnych; zajmą się też przygotowanym przez niego projektem zmian w ustawie o sądach powszechnych.

KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!