PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Prezes KRDL: testy serologiczne na COVID-19 mniej wiarygodne; mogą rodzić skutki prawne dla diagnostów

  • PAP    23 marca 2020 - 11:13

W Polsce rekomendowane przez powołane do tego instytucje są testy molekularne na wykrywanie SARS-CoV-2. Dają one najbardziej wiarygodne wyniki. Szybkie testy serologiczne bywają fałszywie ujemne i mogą rodzić poważne skutki prawne dla diagnostów je wykonujących – zaznaczyła w rozmowie z PAP Alina Niewiadomska, prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych.




Zwróciła też uwagę na to, że diagności pracują w określonym systemie prawnym i muszą stosować metody badawcze zgodne z aktualnym stanem wiedzy medycznej. Laboratoria muszą spełniać określone standardy oraz stosować się do rekomendacji organów uprawnionych do ich wydawania.

"W tej specyficznej sytuacji - szerzenia się koronawirusa - ktoś musi brać odpowiedzialność za metody diagnostyczne. Aktualnie sytuację epidemiczną nadzoruje resort zdrowia i Główny Inspektor Sanitarny, a rekomendacje dla diagnostów wydaje konsultant krajowy" - wyjaśniła.

Konsultant Krajowa w dziedzinie mikrobiologii lekarskiej prof. Katarzyna Dzierżanowska-Fangrat, w piśmie przekazanym KRDL, w diagnostyce zakażeń SARS-Cov-2 zaleciła - zgodnie z wytycznymi WHO - stosowanie testów molekularnych, a nie tzw. szybkich testów kasetkowych (serologicznych) wykrywających przeciwciała. Jak podkreśliła w dokumencie "tylko zastosowanie metod molekularnych pozwala na spełnienie laboratoryjnego kryterium potwierdzenia przypadku COVID-19, zgodnie z obowiązującą definicją przypadku na potrzeby nadzoru nad zakażeniami ludzi nowym koronawirusem".

Prezes KRDL wytłumaczyła, z punktu widzenia praktyka - diagnosty, że test serologiczny na podstawie pobranej próbki krwi nie ma aż tak dużej wiarygodności.

"Testy serologiczne mają inną filozofię oznaczania. O ile w przypadku technik molekularnych (materiał do badania to wymaz z nosogardzieli lub gardła - PAP) oznaczmy mRNA wirusa, to w przypadku testów serologicznych filozofia jest zupełnie inna. Tutaj układ immunologiczny człowieka odpowiada na antygen produkując przeciwciała IgM/IgG. W przypadkach niektórych patogenów czas pojawiania się przeciwciał jest znany. Wiadomo, że pojawią się np. w piątej dobie od zakażenia. Jednak w przypadku koronawirusa SARS-CoV-2 nie wiadomo jeszcze dokładnie, kiedy to następuje" - wyjaśniła. Epidemia na świecie trwa od grudnia - i jej zdaniem - w takim czasie nie da się w pełni określić charakterystyki wirusa ani też charakterystyki testu.

Dodała, że największym problemem szybkich testów jest to, że dają one za dużo wyników fałszywie ujemnych, a to rodzi problem nie tylko dla samego zakażonego, ale całego systemu ochrony zdrowia.

"W przypadku wyników fałszywie ujemnych, tracimy tych ludzi z pola widzenia. Otrzymują oni wynik, że nie są zakażeni, bo akurat znajdują się w tzw. okienku serologicznym (organizm nie wytworzył jeszcze przeciwciał - PAP) i w tym czasie są nosicielami tego wirusa, zakażają innych" - wytłumaczyła.

Jej zdaniem w takiej sytuacji rodzi się faktyczny problem, dla osób, które odpowiadają za bezpieczeństwo Polaków, czy dopuścić takie testy, które nie do końca dają wiarygodny wynik.

"Osoby odpowiadające za bezpieczeństwo Polaków muszą podjąć decyzję, czy w tym momencie dopuszczamy tylko techniki molekularne, jako te dające wiarygodne wyniki, czy też jesteśmy już na takim etapie, że dopuszczamy diagnostykę COVID-19 wszystkimi dostępnymi metodami, które mogą dawać jednak niepełny obraz" - powiedziała.

Podkreśliła też fakt, że z punktu widzenia diagnostów testy serologiczne są nie do przyjęcia. Dochodzi element dalszej diagnostyki, sprawdzania - na to nie ma czasu.

"Diagności podpisują się pod wynikiem, autoryzują go i ponoszą pełną odpowiedzialność za zatwierdzane wyniki testu, włącznie z odpowiedzialnością zawodową" - zaznaczyła.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.