PARTNER PORTALU
  • BGK

Prezydenci w kontrze do premier Szydło. Frankiewicz, Karnowski, Dziuba i Ciepiela o ograniczeniu liczby kadencji

  • Michał Wroński    5 października 2016 - 12:25
Prezydenci w kontrze do premier Szydło. Frankiewicz, Karnowski, Dziuba i Ciepiela o ograniczeniu liczby kadencji
Zygmunt Frankiewicz, przewodniczący Związku Miast Polskich. (fot. PTWP)

Dyskusja nad ewentualnym ograniczeniem liczby kadencji w samorządzie nabiera rumieńców. Za takim rozwiązaniem opowiada się premier Beata Szydło, choć zastrzega, że w PiS dopiero toczą się dyskusje na ten temat. "Za" jest także Nowoczesna (co przyznał sam Ryszard Petru), Kukiz '15 oraz wielu polityków związanych z SLD, na czele z Leszkiem Millerem. Postulat popierają również niektórzy samorządowcy, m.in. prezydenci Słupska - Robert Biedroń, Poznania - Jacek Jaśkowiaki i Gorzowa Wielkopolskiego - Jacek Wójcicki. Są oni jednak w mniejszości.




Podczas niedawnego posiedzenia Związku Miast Polskich we Wrocławiu w kuluarowych rozmowach obecni tam prezydenci nie zostawili na pomyśle suchej nitki, określając go mianem demagogii, bądź celowego działania politycznej konkurencji mającego doprowadzić do eliminacji rywali (czyli pełniących od lat swe funkcje prezydentów).

- Nie można przez CBA, nie można pomówieniami, to trzeba prawo zmienić – skomentował Jacek Karnowski, prezydent Sopotu. Sam pomysł uznaje za niedemokratyczny i skwapliwie wytyka pomysłodawcom, że sami nie pracują w samorządach, ale… od 25 siedzą w Warszawie.

- Tymczasem we Francji bywa, że merowie są nimi przez 50 lat – podkreśla Karnowski.

- Nie ma dobrego uzasadnienia do tego, by wyganiać prezydentów ze swoich stanowisk. Często mówi się o nepotyzmie, a ja widzę inny problem – my mamy bardzo wąski zasób kadrowy. Mało jest ludzi przygotowanych. Dlatego jeżeli się wygoni tych dobrze działających prezydentów z długim stażem, to będzie strata dla państwa – dodaje Zygmunt Frankiewicz, prezydent Gliwic i przewodniczący Związku Miast Polskich. Powołuje się też na rankingi zestawiające efektywność pracy prezydentów z czasem pełnienia przez nich funkcji. Wynikać z nich miało, że średnia ocena prezydentów sprawujących swój urząd przez jedną kadencję wynosiła 4 punkty, przez trzy kadencje – 13 punktów, zaś przez cztery kadencje – 24 punkty,

Czytaj: Kadencyjność w samorządach to dobry pomysł na walkę z lokalnymi układami, które są zagrożeniem

- Czyli sześć razy lepiej funkcjonuje w ocenie zewnętrznej miasto zarządzane przez długoletniego prezydenta. Było trzech prezydentów miast na prawach powiatu, którzy piastowali stanowisko przez 4 kadencje, a ich miasta praktycznie nie funkcjonowały w rankingu. I wszyscy trzej przegrali wybory – mówi Frankiewicz.

Ten wątek dość często powtarza się zresztą w argumentacji prezydentów przeciwnych ograniczeniu liczby kadencji: skoro wyborcy co 4 lata mają realną możliwość wymiany wójta, burmistrza, czy prezydenta (a w ostatnich wyborach samorządowych wymienionych zostało 30 procent liderów), to po co odgórnie pozbawiać mieszkańców takiej możliwości? To niedemokratyczne – grzmią prezydenci. Wskazują też, że rozwiązanie takie wcale nie jest powszechne w Europie, a tam gdzie zostało wprowadzone kadencje w samorządach są znacznie dłuższe niż w Polsce i sięgają (jak w niektórych niemieckich landach) 7 – 8 lat. Dla niektórych prezydentów głosy postulujące ograniczenie liczby kadencji stanowią jednak swoiste wyzwanie.

Czytaj: Ograniczenie kadencji w samorządzie to pomysły frustratów?

- Może to jest ten moment, by ci, którzy chcą odejść z samorządu zaangażowali się w tą prawdziwą politykę – mówi Andrzej Dziuba, prezydent Tychów.

- Jeśli w naszych miastach nie podoba nam się rzeczywistość, to ją zmieniamy. Zróbmy to teraz w Polsce! Wyjdźmy na szersze forum, dajmy twarz i stańmy za trzy lata do wyborów, próbując zmienić ten kraj – apeluje Dziuba.

O ograniczeniu kadencji rozmawialiśmy także z Romanem Ciepielą, prezydentem Tarnowa, byłym wicemarszałkiem woj. małopolskiego. Twierdzi on - po pierwsze - że jeśli ograniczać liczbę kadencji, to także posłom. Po drugie - podobnie jak Jacek Krywult prezydent Bielska-Białej - zauważa, że burmistrzowi po dwóch kadencjach należeć musiałaby się jakaś rekompensata. Przywołuje przykład z Niemiec, gdzie takie rozwiązania funkcjonują.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (9)

  • ignis, 2017-01-24 14:39:43

    Do samorządowiec od 1990 r: Chodzi o to, aby zmianę tę przeprowadzić zgodnie z prawem, czyli wprowadzić odpowiedni zapis w konstytucji oraz aby wprowadzone przepisy nie działały wstecz. R
  • wdzivny, 2016-10-08 18:48:57

    Jeśli ograniczać kadencje wybrańców, to należało by zacząć od parlametu. Maksymalnie dwie, może trzy kadencje i niech idzie na odpoczynek, bo tak siedzi tam 1/3 statystów. dla kiwania głową za pomysłem szefów partii.
  • Marek, 2016-10-08 17:42:25

    Po co zmieniać coś co działa i się dobrze sprawdza, sprawdzona ekipa jest wstanie myśleć o rozwoju danego regionu nie w perspektywie najbliższych wyborów, ale wizji rozwoju w którym efekty przychodzą z czasem, ale są dużo wieksze.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.