PARTNERZY PORTALU

Protest rybaków rekreacyjnych przed Urzędem Morskim w Gdyni

  • PAP    6 maja 2020 - 15:06

Ok. 20 rybaków rekreacyjnych protestowało w środę przez ponad dwie godziny przed Urzędem Morskim w Gdyni. Armatorzy, którzy od stycznia po decyzji Unii Europejskiej nie mogą wykonywać swojego zawodu, domagają się pomocy finansowej od rządu.




Podczas manifestacji armatorzy na chodniku przed głównym i bocznym wejściem do budynku postawili trzy wiadra napełnione śmierdzącymi odpadami rybnymi. Na zakończenie demonstracji rybacy przełożyli kubły nad ogrodzeniami tak, że znalazły się one na terenie Urzędu Morskiego. Policja nie interweniowała.

Protestujący mieli ze sobą biało-czerwone flagi. Na płocie powiesili transparent z napisem "Panie premierze!!! Co łowić??? Jak żyć???".

W ostatnich dniach ponad 50 jednostek rybołówstwa rekreacyjnego przecinało tory podejściowe do portów w Gdańsku i Gdyni, ale ten protest nie utrudniał ruchu innym statkom. Doszło też do sytuacji, w której kapitanat portu w Gdańsku odmówił rybakom wpłynięcia do portu w celu zatankowania jednostek i odpoczynku załóg bez opłat przy nabrzeżu.

Członek sztabu kryzysowego rybołówstwa rekreacyjnego Wojciech Sikorski mówił w środę dziennikarzom, że za decyzją o zakazie wpłynięcia do portu stał jeden z dyrektorów Urzędu Morskiego w Gdyni, podległego Ministerstwu Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej (MGMiŻŚ).

"Pilnowała nas Straż Graniczna, okręty wojenne i Formoza. Wiemy od jednego z funkcjonariuszy Straży Granicznej, że pacyfikacja nas na morzu kosztowała już pięć milionów złotych. Latały samoloty, ganiały nas statki na torze podejściowym do portu w Gdańsku. My od 10 dni prosimy ministra (gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marka Gróbarczyka - PAP), żeby zaczął z nami rozmawiać. Minister nie robi nic, dlatego przynieśliśmy dziś takie +prezenty+. Minister chce nas wykończyć" - mówił Sikorski.

Demonstrujący nie mogli wejść na teren Urzędu Morskiego. Telefonicznie skontaktowali się z sekretarką, która przekazała im, że dyrekcja urzędu nie będzie rozmawiać z armatorami.

Rybacy rekreacyjni zapowiadali też, że do Urzędu Morskiego przyjedzie ciężarówka z transportem ok. 20 ton odpadów rybnych. Pojazd jednak nie dojechał.

"Kierowca został zatrzymany przez policję w Rumii. Powiedziano mu, że za przewóz tych odpadków pod Urząd Morski grozi mu od 3 do 8 lat więzienia. Policja nakazała mu zawrócić do Ustki. Nie wiemy, jak policja namierzyła ten pojazd; podejrzewamy, że jesteśmy podsłuchiwani" - poinformował Sikorski.

W ub. czwartek rybacy rekreacyjni wystosowali apel do premiera Mateusza Morawieckiego z prośbą o zażegnanie kryzysu, który dotknął ich branżę. "Nasze postulaty są niezmienne - chcemy równego traktowania naszego środowiska względem innych podmiotów podległych ministerstwu. Chcemy realnej pomocy, bo cierpią polskie dzieci, polskie matki. Proszę ratować swoich obywateli" - napisali do szefa rządu.

Rybacy twierdzą, że nikt nie odpowiedział na ich pismo.

Armatorzy zajmujący się rybołówstwem rekreacyjnym są w ciężkim położeniu po decyzji UE, która wprowadziła od stycznia 2020 r. zakaz połowu dorsza we wschodniej części Morza Bałtyckiego, także rekreacyjnego. Rygory zostały wprowadzone w związku z fatalnym stanem populacji tego gatunku w wodach Bałtyku.

Rybacy - jak wskazują - nie otrzymali obiecanej przez MGMiŻŚ pomocy finansowej. Chodzi im o możliwość złomowania ponad 100 jednostek, odszkodowanie za wprowadzenie zakazu połowy dorsza oraz rekompensaty dla załóg z tytułu utraty miejsc pracy. Ich zdaniem, potrzeba na to ok. 150 mln zł brutto.

Szef MGMiŻŚ Marek Gróbarczyk mówił w ub. tygodniu, że do rybaków rekreacyjnych do końca II kwartału trafi 20 mln zł.

W połowie stycznia br. minister podpisał ze sztabem kryzysowym armatorów rybołówstwa rekreacyjnego porozumienie, które - jak informował resort - kończyło protest i zakładało wsparcie branży w związku z unijnym zakazem połowu dorsza na Bałtyku. Zgodnie z porozumieniem do końca marca miały być znane szczegółowe warunki pomocy dla armatorów.

Sztab kryzysowy reprezentuje ponad 100 armatorów, którzy zatrudniają po dwóch, trzech pracowników i organizowali wyprawy dla wędkarzy zajmujących się rekreacyjnie rybołówstwem morskim.

W listopadzie ub.r. w ramach protestu 92 morskie jednostki wędkarskie przez dwie godziny blokowały porty na środkowym Pomorzu. Już wtedy armatorzy zapowiadali, że w razie niespełnienia ich postulatów może dojść do zablokowania portów w Gdańsku, Gdyni i Świnoujściu.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!