PARTNER PORTALU
  • BGK

Ruszył proces ws. zarządzania pomieszczeniem w siedzibie górnej stacji kolejki na Kasprowym Wierchu

  • PAP/AKC    5 czerwca 2018 - 15:11
Ruszył proces ws. zarządzania pomieszczeniem w siedzibie górnej stacji kolejki na Kasprowym Wierchu
Kolej linowa na Kasprowy Wierch ruszyła 15 marca 1936 roku (fot. pkl.pl)

Przed Sądem Rejonowym w Zakopanem we wtorek ruszył proces ws. zarządzania, dzierżawionym przez ABW i Straż Graniczną, pomieszczeniem w budynku górnej stacji kolejki linowej na Kasprowym Wierchu. Polskie Koleje Linowe, które wniosły sprawę do sądu, domagają się prawa do dalszego zarządzania pomieszczeniem. Władanie nieruchomością chce przejąć starosta tatrzański.




  • PKL dotychczas prowadziły swoją działalność na Kasprowym Wierchu na podstawie umowy dzierżawy zawartej w 2005 r. z dyrekcją Tatrzańskiego Parku Narodowego, który występował w imieniu Skarbu Państwa oraz szefem (PTTK).
  • W 2013 r. PKL zostały sprywatyzowane, a właścicielem kolejek została spółka Altura, zarejestrowana w Luksemburgu, która posiada 99,78 proc. akcji.
  • W związku ze zmianami własnościowymi, od 2015 r. reprezentantem Skarbu Państwa w odniesieniu do nieruchomości na Kasprowym Wierchu został starosta tatrzański, który kwestionuje zawartą w 2005 r. umowę dzierżawy oraz prawo PKL do poddzierżawiania tego lokalu.

Zdaniem prezesa PKL Janusza Rysia umowa dzierżawy całego budynku na Kasprowym Wierchu podpisana w 2005 r. jest w mocy do 2030 r. Starosta tatrzański twierdzi natomiast, że wraz ze zmianą właścicielską kolejek, umowa stała się nieważna. Władze PKL uważają się zatem za jedynego dzierżawcę całego budynku stacji na Kasprowym Wierchu. Prezes spółki twierdzi, że ma prawo do poddzierżawiania innych lokali.

Czytaj też: Kolejka na Kasprowy Wierch w polskich rękach? Zarząd powiatu tatrzańskiego złożył ofertę kupna PKL

- My nie podważamy prawa własności nieruchomości na Kasprowym Wierchu. Mamy stosowne umowy na korzystanie z tych nieruchomości, natomiast mówimy o naruszeniu posiadania. Nigdy naszą intencją nie było usuwanie służb państwowych, które są tam niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa. My pobieraliśmy symboliczną opłatę dzierżawną od służb państwowych w kwocie około 1000 zł w skali roku. PKL dba o bezpieczeństwo na górnej stacji i ważne jest, aby dzierżawcy przestrzegali naszego regulaminu. W przypadku, kiedy starosta sam podpisał umowę dzierżawy pomieszczenia dla ABW i SG, my nie wiemy, czy dzierżawca będzie się stosował do regulaminu stacji. Taka sytuacja nie miała miejsca od ponad 80 lat istnienia kolejki - mówił na korytarzu sądowym prezes PKL Janusz Ryś.

Służby państwowe już w czasach PRL dzierżawiły pomieszczenie na Kasprowym Wierchu. Od 1991 r. PKL zawierały umowy dzierżawy pomieszczenia ze Strażą Graniczną, a od 2007 r. z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Prezes PKL zeznał przed sądem, że nigdy w historii nie było żadnych problemów z dzierżawieniem pomieszczeń przez PKL. Ryś zaznaczył także, że przez 82 lata istnienia kolejki linowej na Kasprowy Wierch o całą infrastrukturę i budynki dbały PKL.

- Zdziwiło mnie, że dopiero pod koniec 2016 r. przedstawiciel Skarbu Państwa, czyli starostwo zainteresowało się stanem budynku na Kasprowym Wierchu, robiąc inwentaryzację pomieszczeń - mówił Ryś.

Według zeznań pracowników PKL cały budynek górnej stacji był i nadal jest zarządzany, remontowany oraz dozorowany i użytkowany przez spółkę. Sąd odroczył rozprawę do 28 grudnia bieżącego roku.

Czytaj też: TPN wezwał do zaprzestania kursowania i demontażu kolejki na Kasprowy Wierch

Formalnie kolejki linowe w 2013 r. kupiła spółka Polskie Koleje Górskie (PKG) powołana specjalnie do tego celu przez cztery samorządy podhalańskie, na czele z Zakopanem. Pieniądze na zakup, czyli 215 mln zł, zapewnił fundusz inwestycyjny Mid Europa Partners. Następnie fundusz przekazał swoje akcje specjalnie powołanej do tego celu spółce Altura, zarejestrowanej w Luksemburgu. Sprzedaż PKL budziła wiele kontrowersji. Oprócz kolejek linowych na Kasprowy Wierch, do PKL należą też kolejki na Gubałówkę, Butorowy Wierch, wyciągi w Krynicy, Szczawnicy, Zawoi i Międzybrodziu Żywieckim.

Powrót kolejek "w polskie ręce" zapowiadali politycy PiS w tym Jarosław Kaczyński i Beata Szydło.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.




Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.