Partner portalu

Trudny program inwestycji. Wnioski słabe, samorządy zniecierpliwione

Niebawem miną dwa miesiące od zakończenia naboru do pilotażowej edycji Programu Inwestycji Strategicznych. Wśród samorządowców, którzy mieli na zwrotną informację o wynikach postępowania czekać do 4 tygodni, narasta zniecierpliwienie... Tymczasem coraz głośniej słychać, że jakość złożonych wniosków w wielu przypadkach pozostawiała wiele do życzenia.
  • Na szybkim rozpatrzeniu złożonych wniosków zależy zarówno samorządom, które liczą na wysokie dofinansowanie, jak i BGK, który chce jeszcze w tym roku ogłosić kolejny nabór.
  • W tej chwili jednak „piłka” jest po stronie specjalnej komisji przy KPRM. To właśnie jej zadaniem jest ocena wniosków i rekomendacja do objęcia dofinansowaniem.
  • Przedstawiciele Związku Miast Polskich otwarcie mówią, że wiele z wniosków nie spełniało kryteriów, a BGK wyraża nadzieję, że w kolejnych naborach samorządy będą coraz lepiej przygotowane i coraz lepiej będą sobie radziły z wypełnianiem wniosków.

Blisko 8 tysięcy złożonych wniosków na łączną kwotę ponad 93 mld złotych nadesłanych z 2870 samorządów w całej Polsce – taki był bilans pierwszego, pilotażowego naboru do Rządowego Funduszu Polski Ład: Programu Inwestycji Strategicznych. Z powodu dużego zainteresowania programem ze strony samorządów nabór został przedłużony o dodatkowe pół miesiąca (z 30 lipca do 15 sierpnia).

Od początku wiadomo było, że większość chętnych obejdzie się smakiem, bo pula środków do podziału w pierwszym naborze wynosiła 20 mld zł, czyli była ponad cztery razy mniejsza od tego, na co opiewały złożone wnioski (najwięcej złożyły ich samorządy z województw: mazowieckiego, wielkopolskiego i lubelskiego).

Nabór dawno się skończył. Samorządowcy się niecierpliwią...

Kto jednak znajdzie się w gronie szczęśliwców, a komu pozostanie szukać szczęścia w kolejnych naborach – tego do dziś nie wiadomo, choć jeszcze w lipcu, gdy nabór ruszał, przedstawiciele Banku Gospodarstwa Krajowego zapowiadali, że samorządy mają otrzymać informację zwrotną o rozpatrzeniu wniosku w ciągu 2-4 tygodni.

Trudno zatem dziwić się, że dziś wśród prezydentów i burmistrzów narasta zniecierpliwienie.

– Na jakim ten program jest etapie? Wnioski już złożyliśmy, mijają tygodnie, miesiące i...? – dopytywał prezydent Płocka Andrzej Nowakowski podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Tomasza Robaczyńskiego, członka zarządu BGK.

– Mam nadzieję, że to będzie szybko – dyplomatycznie stwierdził w odpowiedzi Robaczyński, podkreślając, że program - wraz z całym towarzyszącym mu "oprzyrządowaniem" - jest zupełnie nowy (w domyśle – potrzeba więcej czasu na jego wdrożenie).

BGK nie chce ryzykować wskazywania terminu rozstrzygnięcia postępowania, bo nie on jest na obecnym etapie jego „gospodarzem”. Po zakończeniu naboru wniosków w pierwszej edycji programu przekazał raport do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów - i teraz nad ich oceną pracuje, powołana w połowie września, specjalna komisja przy KPRM. Jej właśnie zadaniem pozostaje ocena wniosków i rekomendacja do objęcia dofinansowaniem.

To tylko pilotaż. Następnym razem będzie już lepiej?

Wiele wskazuje jednak, że pilotaż nowego programu okazał się trudny nie tylko w fazie oceny, ale też w przygotowania.

Przy okazji dyskusji nad finansowaniem rozwoju lokalnego z Krajowego Planu Odbudowy oraz funduszy z unijnego budżetu na lata 2021-2027 Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich, podkreślił, że samorządy muszą potrafić umiejętnie poruszać się na różnych ścieżkach dotarcia do pieniędzy na rozwój. I nie powiedział tego bez przyczyny...

– Z informacji BGK na temat wniosków do tej pory zgłoszonych w ramach Polskiego Ładu wynika, że wiele z nich nie spełnia kryteriów. Dlatego namawiam państwa, by swoje służby lub partnerów tak przygotować, żeby wnioski w najbliższej perspektywie jednak spełniały kryteria jakości – zaznaczył Porawski.

Czytaj: Krajowy Plan Odbudowy a Umowa Partnerstwa. Oto różnice, szanse, zagrożenia

Poproszone przez nas o komentarz do tych doniesień biuro prasowe BGK dyplomatycznie stwierdziło, że „jakość złożonych wniosków jest zróżnicowana”, co można uznać za potwierdzenie tezy, że owa jakość nie była najwyższa.

"Był to jednak pierwszy nabór pilotażowy i można się spodziewać, że jednostki samorządu terytorialnego w każdym kolejnym naborze będą coraz lepiej przygotowane i coraz lepiej będą sobie radziły z wypełnianiem wniosków" – napisał w odpowiedzi na nasze pytanie Wojciech Trzpil z Zespołu Informacji i PR BGK.

BGK potwierdza: kolejny nabór jeszcze w tym roku

Przedstawiciel BGK potwierdził też, że jeszcze w tym roku bank uruchomi kolejny pilotażowy nabór do Programu Inwestycji Strategicznych. Z tego też powodu, podobnie jak i samorządy, jest zainteresowany szybkim rozstrzygnięciem pierwszego naboru.

– Drugi nabór nie może zostać uruchomiony przed rozstrzygnięciem pierwszego – zaznaczył podczas EEC, Tomasz Robaczyński.

Przypomnijmy, że Program Inwestycji Strategicznych stanowić ma jeden z ważnych filarów Polskiego Ładu.

Jak podkreślała prezes BGK Beata Daszyńska-Muzyczka, to przedsięwzięcie długookresowe, mające umożliwić realizację inwestycji, których projekty „leżały wiele lat na półce, zakurzone, bo brakowało środków".

W programie ujęto 4 priorytety, a w nich 35 obszarów inwestycyjnych. Wnioski, które mieszczą się w pierwszym priorytecie, mogą dostać dofinansowanie w wysokości nawet do 95 proc. wartości inwestycji, wnioski w drugim priorytecie - do 90 proc. dofinansowania, w trzecim – 85 proc. i w czwartym – 80 proc.

Przedsięwzięcia realizowane dzięki temu wsparciu mają pobudzić inwestycje we wszystkich regionach Polski, wesprzeć rozwój przedsiębiorstw i poprawić warunki życia mieszkańców.

Pierwsza edycja pokazała też, że wiele samorządów traktuje nowy program jak szansę na zniwelowanie wciąż obecnych zapóźnień cywilizacyjnych – największa część wniosków dotyczyła bowiem uzupełniania infrastruktury drogowej oraz kanalizacyjnej.

Zobaczcie naszą najnowszą "Moc Opinii". Grubo ponad godzinę rozmawialiśmy z kandydatami na prezydenta Rudy Śląskiej Michałem Pierończykiem i Krzysztof Mejerem. Głosowanie w mieście w centrum Śląska - to wg politologów - najważniejsze wybory w tym roku.

 
KOMENTARZE4

  • samorządowiec 2021-10-07 16:35:12
    Napisałem wniosek na budowę wodociągu w 11 miejscowościach i kanalizacji w 3. Wymienienie samych nazw miejscowości to ponad połowa znaków możliwych do wykorzystania;) Odejdźmy od patologicznych trybów konkursowych. Stwórzmy mechanizm subwencji uwzględniający liczbę mieszkańców, zamożność gminy, stop...ień rozwoju poszczególnych obszarów określonych jako priorytetowe i dajmy każdemu samorządowi pieniądze. Każdy ma jakieś potrzeby i te pieniądze na pewno wykorzysta z korzyścią dla mieszkańców. A tak to będą kolejne boże igrzyska i przepychanki kto z jakiej partii, kto komuś coś i cała masa innych nieprzejrzystych, coraz mniej przyjemnych historii.  rozwiń
  • Uśmiałam się! 2021-10-07 11:00:30
    What??? Przecież te wnioski to jakiś żart - 500 znaków! Co tam mogło być źle przygotowane?
  • aa 2021-10-07 08:22:52
    Jakich kryteriów nie spełniały wnioski? Przecież tam nie było ŻADNYCH kryteriów.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!