Partnerzy portalu

Trzeba dobrnąć do czołówek europejskich, jeśli chodzi o korzystanie z centrów miast

Zapytaliśmy prezydenta Katowic Marcina Krupę o szczegóły planowanych przez miasto działań mających na celu zwiększenie bezpieczeństwa, o realizację inwestycji zaplanowanych w tegorocznym budżecie, a także jak dużych podwyżek opłat za postój w strefie płatnego parkowania mogą spodziewać się mieszkańcy.
  • Wskaźnik bezpieczeństwa rośnie, ale szybki dostęp do mediów społecznościowych, do których można łatwo wrzucić filmik nagrany telefonem, sprawia, że mieszkańcy generalnie mają wrażenie, że w Katowicach nie jest bezpiecznie – stwierdził Marcin Krupa.
  • Prezydent zapewnił, że żadna z zaplanowanych na ten rok do realizacji inwestycji nie zostanie zaniechana, ale ponieważ cały proces się wydłuża, część zadań będzie wykonana w późniejszym terminie.
  • Władze Katowic chcą podnieść ceny w strefie płatnego parkowania, żeby zachęcić mieszkańców do parkowania na terenie węzłów przesiadkowych i korzystania z komunikacji miejskiej. Zdaniem prezydenta nie będą to jednak tak duże podwyżki jak w innych miastach.

W ostatnim czasie pojawiły się informacje, że katowicki samorząd zamierza jeszcze mocniej postawić na kwestie poprawy bezpieczeństwa i poza funkcjonującymi już ponadnormatywnymi patrolami policji, które już wcześniej finansował, wdrożyć także szereg innych działań. Zapytaliśmy o to prezydenta Marcina Krupę podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2021.

 – Przede wszystkim chodzi o to, żeby mieszkańcy Katowic subiektywnie poczuli, że miasto jest bezpieczne – powiedział prezydent Marcin Krupa, dodając, że w statystykach tę poprawę już widać. – Wskaźnik bezpieczeństwa rośnie u nas od lat. Ale dzisiejsza sytuacja, szybki i bezpośredni dostęp do mediów społecznościowych, do których można łatwo wrzucić filmik nagrany telefonem, sprawia, że mieszkańcy generalnie mają wrażenie, że w Katowicach nie jest bezpiecznie. Gros tych zdarzeń, które traktujemy jak zagrożenie naszego zdrowia i życia, widzimy tylko na ekranie telewizora, monitora czy telefonu – dodał.

Więcej patroli, więcej strażników, więcej kamer

Prezydent poinformował, że sprawa została szczegółowo przedyskutowana z policją. Efektem tego są chociażby widoczne już szczególnie w weekendy patrole konne, które są w stanie podjąć interwencję w miarę szybko.

– Dołączają do nich patrole prewencji policji, których wcześniej na terenie miasta nie było dużo. Oczywiście za zgodą Komendanta Głównego i Komendanta Wojewódzkiego Policji. Tych patroli jest więcej przede wszystkim w weekendy, kiedy mamy w mieście także wielu przyjezdnych – powiedział.

W planie jest zwiększenie zatrudnienia w straży miejskiej o kolejne 20 etatów oraz rozbudowa monitoringu, w szczególności w centrum Katowic.

– Katowicki Inteligentny System Monitoringu i Analiz będzie ukierunkowany na miejsca, które dotychczas były dla kamer niedostępne. Skierujemy na śródmieście jednego konkretnego operatora, który będzie miał bezpośrednią łączność ze strażą miejską, aby mogła ona niemal natychmiast podejmować interwencje – zapowiedział Marcin Krupa.

500 mln zł na inwestycje, których nie uda się wydać w całości

Prezydenta Krupę zapytaliśmy również o realizację tegorocznego budżetu miasta w zakresie inwestycji. Był on uchwalany w szczycie drugiej fali pandemii COVID-19, więc trudno było przewidzieć, jak sytuacja się rozwinie oraz czy zaplanowane na inwestycje ponad pół miliarda zł faktycznie będzie można spożytkować zgodnie z zamierzeniami.

– Żadna z inwestycji usunięta z budżetu nie została i nie zostanie, ale niestety proces ich realizacji się wydłuża. Widzimy to po intensywności prac, które są prowadzone. Wpływ mają na to różne kwestie, także pandemia. Chodzi m.in. o brak pracowników. Proces realizacji inwestycji miejskich jest i będzie wydłużony, więc prawdopodobnie nie wydamy w tym roku całych 500 mln zł, które zaplanowaliśmy, tylko znacznie mniej. Ale to, co nam zostanie, będzie przełożone na kolejne lata budżetowe i wówczas będzie wykorzystane zgodnie z założeniami – podkreślił włodarz Katowic.

Dodał jednak, że zadań nawet przybędzie.

– W związku z pulą środków finansowych przewidzianych przez rząd, które mają trafić do samorządów. Na tę chwilę jeszcze nie wiemy, jakie to będą inwestycje. Złożyliśmy konkretne wnioski i czekamy na decyzję, ile pieniędzy otrzymamy na realizację tych ponadnormatywnych zadań – skwitował.

Sprawdź: Katowice: blisko 519 mln zł na inwestycje w budżecie miasta na 2021 r.

Parkować na terenie węzłów zamiast w ścisłym centrum

Katowice to miasto, w którym postój w strefie płatnego parkowania jest relatywnie tani, jeśli porównać ceny z innymi dużymi miastami. Ale ma to się niebawem zmienić. Przeprowadzono już konsultacje, teraz piłeczka jest po stronie władz. Jak bardzo wzrosną opłaty w katowickiej spp?

– Nowa polityka parkingowa to również filozofia związana z tym, czy indywidualne pojazdy samochodowe powinny znajdować się w centralnej części miasta, czy raczej powinno się tego unikać i wypychać ten ruch poza centra miast. Trendy ogólnoświatowe idą w tym kierunku, aby pojazdy zostawiać jednak na obrzeżach centrów i to samo chcemy zrealizować w Katowicach – zauważył Marcin Krupa.

W Katowicach funkcjonują już dwa duże węzły przesiadkowe na Zawodziu i Brynowie, gdzie są spore parkingi, ale niestety póki co świecą pustkami.

– Musimy prowadzić taką politykę, która niejako przymusi, szczególnie osoby przyjeżdżające z ościennych miast, np. do pracy czy załatwiać inne sprawy, żeby pozostawiały swoje samochody właśnie na parkingach w centrach przesiadkowych, a następnie przesiadły się na tramwaj czy autobus i w ten sposób dojechały do centrum miasta. Obydwa węzły są zlokalizowane przy liniach tramwajowych, więc można z nich łatwo i szybko skorzystać. Tramwaje jeżdżą już z tak dużą częstotliwością, że nie trzeba czekać na nie długo – przekonywał prezydent.

Według niego to alternatywa, która wbrew pozorom jest dużo bardziej wygodna niż pchanie się do centrum, szukanie miejsca parkingowego i krążenie po tym centrum.

– Potem wynikają z tego niepotrzebne frustracje czy łamanie prawa, związane z tym, że często w końcu zostawiamy samochód w miejscu, które nie jest przeznaczone do parkowania, co kończy się jeszcze mandatem.

Czytaj: Katowice po konsultacjach ws. zmian w polityce parkingowej

Dobić do najlepszych, ale nie pod względem cen

Trzeba zmienić sposób myślenia i dobrnąć do czołówek europejskich, jeśli chodzi o kulturę parkingową i kulturę korzystania z centrów miast.

Prezydent podkreślił, że stawki będą na pewno trochę niższe niż np. we Wrocławiu, Łodzi czy innych miastach, gdzie za godzinę postoju trzeba już płacić 6, 7 czy nawet 8 zł.

– Ale nie może też być za tanio, bo inaczej niczego nie zmienimy – zauważył. – Wcześniej ludzie utworzyli sobie własne centra przesiadkowe, np. przy hali parkowej, gdzie pozostawiali samochody i dojeżdżali do centrum tramwajem. Dzisiaj mamy to już dużo bardziej ucywilizowane, dostępne są parkingi pod dachem, a więc naszym pojazdom nic nie grozi, a zimą nie trzeba ich odśnieżać – przypomniał.

KOMENTARZE1

  • Witold Potęga 2021-10-11 17:38:24
    Jazdy samochodami trzeba ograniczać w całych miastach i aglomeracjach.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!