Partnerzy portalu

Oszczędzanie przez mądre zarządzanie

Samorządy znalazły się pod presją: z jednej strony pandemia COVID-19 powoduje spadek dochodów, jednocześnie w wielu obszarach rosną koszty. Przykładem są wydatki na energię elektryczną, która stanowi dużą pozycję w budżetach gmin, miast i powiatów. EMaaS, czyli Energy Management as a Service, to system umożliwiający opomiarowanie i analizę zużycia energii elektrycznej. Do zaoszczędzenia są kwoty liczone w milionach złotych rocznie.
  • Samorządy borykają się ze spadkiem dochodów, na co wpływ miała m.in. pandemia COVID-19.
  • Szukają nie tylko dodatkowych pieniędzy, ale starają się także ograniczyć wydatki.
  • Dobrym sposobem na oszczędności, może być inteligentne zarządzanie efektywnością energetyczną. Na rynku istnieją już odpowiednie rozwiązania.

Rok 2020 będzie się kojarzył przede wszystkim z wybuchem pandemii koronawirusa na całym świecie. Kiedy trafił także do Polski, spowodował spowolnienie gospodarcze, mniejsze wpływy przedsiębiorców a co za tym idzie, mniejsze wpływy do budżetu państwa oraz do budżetów samorządów. Mało tego, podmioty prowadzące działalność gospodarczą masowo prosiły miasta i gminy o zwolnienia z podatku od nieruchomości czy innych opłat lokalnych. Musiało się to odbić na budżetach samorządów.

Stanęły one przed dylematem, jak odrobić straty bez konieczności zadłużania się. Jednym z popularniejszych pomysłów, szczególnie w dużych miastach, były oszczędności na energii elektrycznej, poprzez wyłączanie na noc lamp ulicznych. Różnie kształtowały się szacowane kwoty oszczędności z tego tytułu i wynosiły od 2 tys. zł dziennie w Tarnowie do aż 20 tys. zł dziennie w Krakowie.

Dlaczego samorządowcy szukali oszczędności w obszarze zużycia energii elektrycznej? Ponieważ realizując wiele zadań z zakresu zdrowia, edukacji, transportu czy usług komunalnych, są bardzo dużymi odbiorcami prądu. W dużych miastach budżet na energię elektryczną jest liczony w dziesiątkach milionów złotych rocznie.

Wójtowie, burmistrzowie, prezydenci miast wiedzą, że mogą w tym obszarze wygenerować duże oszczędności dla miejskiej kasy. Ale jak zrobić to mądrze, nie obniżając standardu życia i bezpieczeństwa mieszkańców?

Z pomocą przychodzi m.in. EMaaS, czyli Energy Management as a Service. Jest to system umożliwiający opomiarowanie urządzeń elektrycznych i przygotowanie szczegółowych raportów dotyczących zużycia energii elektrycznej. Podobne rozwiązania są już dostępne na rynku, jednak były uruchamiane na serwerach klientów i wymagały dużych inwestycji początkowych w zakup inteligentnych liczników energii oraz licencji na oprogramowanie, co ograniczało ich dostępność tylko dla największych podmiotów.

Natomiast oferowany przez Chmurę Krajową EMaaS to system wykorzystujący chmurę obliczeniową - aplikacja i dane są przechowywane na bezpiecznych serwerach Platformy Chmury Krajowej, a liczniki są udostępniane w ramach niewielkiej opłaty miesięcznej.

Jak to działa w praktyce ?

Uruchomienie systemu zawsze poprzedza audyt energetyczny przeprowadzany przez wyspecjalizowanego partnera Chmury Krajowej. Na jego podstawie oszacowane zostaną możliwe do uzyskania oszczędności. W kolejnym kroku we wskazanych lokalizacjach zostaną zamontowane inteligentne liczniki, podłączone do internetu. Zbierane przez nie dane zostaną przekazane do działającej w chmurze aplikacji. Korzystający z niej urzędnicy będą mogli generować szczegółowe raporty na temat zużycia energii, na podstawie których skutecznie zoptymalizują jej pobór.

Bardzo istotne jest to, że wdrożenie EMaaS nic nie kosztuje. Urząd będzie płacił jedynie stałą miesięczną opłatę za korzystanie z systemu. Dużo zależy także od tego, czy dana gmina już korzysta z inteligentnych liczników. Jeżeli tak jest, koszt korzystania z EMaaS zaczyna się od niespełna 100 zł netto miesięcznie za jeden licznik. Brak nakładów inwestycyjnych powoduje, że system pozwala bardzo szybko generować oszczędności.

Gdzie to jeszcze się sprawdzi?

Konsumpcja energii elektrycznej przez samorządy będzie w nadchodzących latach rosła. Wynika to m.in. z ustawy o elektromobilności i paliwach stałych. Zgodnie z tymi przepisami, flota komunikacji miejskiej w miastach powyżej 50 tys. mieszkańców do 2025 r. musi się składać przynajmniej w 20 proc. z pojazdów zeroemisyjnych.

Największą popularnością wśród tego typu pojazdów, cieszą się autobusy elektryczne, co widać m.in. po inwestycjach miejskich. I tak na przykład Gdynia przymierza się do stworzenia infrastruktury do ładowania autobusów elektrycznych, która będzie się składała z niemal 30 urządzeń, rozlokowanych w całym mieście. Korzyści ekologiczne są oczywiste i zgodne z wytycznymi Unii Europejskiej, jednak samorządy muszą liczyć się z tym, że pociągnie to za sobą wzrost wydatków na energię elektryczną

- Przedszkola, szkoły, hale sportowe, przychodnie, szpitale, spółki komunalne, muzea, domy kultury, zajezdnie autobusowe i tramwajowe, oświetlenie ulic - wszędzie potrzebna jest energia elektryczna, której zużycie stanowi poważną pozycję w budżetach samorządów. Dlatego opomiarowanie i analiza jej zużycia przez miejską infrastrukturę, może wygenerować duże oszczędności. Szczególnie w warunkach dużej niepewności gospodarczej i rosnących wydatków nie można przejść obojętnie wobec takich kwot - mówi Robert Duszka, ekspert Chmury Krajowej ds. rynku energii.

Więcej informacji o zwiększaniu efektywności energetycznej dzięki EMaaS można znaleźć pod tym linkiem.

KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!