Partnerzy portalu

Ważny przekaz czy chaos? Ekrany na ulicach naszych miast zmieniają funkcję

- Wprowadzając ekrany digitalowe na ulice miast i do galerii, przestajemy traktować je tylko jako nośniki reklamowe. Zaczynają one coraz częściej pełnić funkcję mediów z informacjami użytecznymi dla mieszkańców, np. na temat pogody czy stanu jakości powietrza. Treści prezentowane na takich nośnikach powinny być zatem jak najbardziej przyjazne i użyteczne – stwierdził Radosław Gołąb, dyrektor ds. rozwoju produktów digital w ANS. 


  • - Media OOH (Out-of-home) coraz agresywniej docierają do konsumentów w przestrzeni miejskiej poza domem. Zmęczenie ekranami cyfrowymi ogarnęło znaczącą część populacji na całym świecie – stwierdził David McEvoy, dyrektor ds. marketingu w JCDecaux UK, gość specjalny debaty „Media OOH - Inny Nowy Świat” w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
  • 73 proc. respondentów na całym świecie stwierdziło, że spędza zbyt dużo czasu, wpatrując się w ekran monitora, a 68 proc., że spędza zbyt dużo czasu ze swoimi telefonami komórkowymi w ręku. 62 proc. zadeklarowało, iż reklama mobilna jest inwazyjna.
  • Ekrany digitalowe na ulicach miast i w galeriach handlowych przestajemy traktować tylko jako nośniki reklamowe. Zaczynają one coraz częściej pełnić funkcję mediów z informacjami użytecznymi dla mieszkańców.




David McEvoy przytoczył dane z globalnego badania przeprowadzonego w kwietniu 2021 roku: 73 proc. respondentów na świecie stwierdziło, iż spędza zbyt dużo czasu, wpatrując się w ekran monitora, a 68 proc., że spędza zbyt dużo czasu ze swoimi telefonami komórkowymi w ręku. 69 proc. zadeklarowało, że nie ufa wszystkiemu, co widzi w internecie, 62 proc. – że reklama mobilna jest inwazyjna.

Ponadto w badaniu 50 proc. globalnych respondentów przyznało, że nie ufa sieciom społecznościowym, 64 proc. uważa, że sieci społecznościowe są zbyt inwazyjne, pochłaniające ich czas, 70 proc. zaś – że jest w nich zbyt wiele aplikacji.

- Ludzie nieustannie bombardowani są informacjami i stykają się z ogromną liczbą aplikacji cyfrowych, więc są zmęczeni czasem spędzanym przed ekranem monitora – ocenił David McEvoy i zaapelował, aby „patrzeć w górę, a nie w dół”.

Digital wellbeing

Nad tym, jak ma wyglądać przekaz, który po wyjściu z domu dociera do nas z cyfrowych ekranów zainstalowanych na ulicach, w restauracjach i sklepach, zastanawiali się uczestnicy panelu „Media OOH – Inny Nowy Świat” w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

- Przed ekranami rzeczywiście spędzamy zbyt wiele czasu. Z przeprowadzonego przez nas w maju badania na dorosłych wynika, że potwierdzają to szczególnie respondenci w wieku od 18 do 24 lat, ale także osoby w wieku 50+, które wcześniej raczej omijały świat cyfrowy – mówiła Agnieszka Parfienowicz, Partner Digital w Mindshare Poland. - Badania wskazują też, że efekt digitalizacji przeraża i szukamy sposobów, by wyrwać się sprzed ekranów i wyjść na zewnątrz. Dostrzegamy bardzo mocny trend potrzeby, jak to nazwaliśmy, digital wellbeingu.

Na potrzebę ograniczenia czasu spędzanego przed ekranem zwracał uwagę Michał Zajdel, head of media & digital z firmy Kantar. Ale nie nastąpi to, według niego, tak szybko, gdyż nasz świat wprost przepełniony jest ekranami cyfrowymi...

- Marketerzy chcą wydawać coraz więcej pieniędzy na reklamę zewnętrzną (outdoor advertising lub out-of-home advertising). Wśród nich coraz bardziej popularne są digitalowe nośniki reklamy w postaci cyfrowych ekranów. Reklama digitalowa w stosunku np. do plakatu zawiera znacznie więcej informacji. Nie uciekniemy od pomiaru skuteczności reklamy outdoor. Jeśli jakaś firma zapewnia większą skuteczność reklamową digitalowych nośników, to marketerzy chętnie z tego skorzystają – tłumaczył Michał Zajdel. 

Użyteczne treści outdoor

Zastanawiano się nad rolą nośników informacji, które coraz powszechniej pojawiają się w przestrzeniach miejskich.

- Dziś jesteśmy na etapie rozwoju, w którym łączymy światy online i offline. 53 proc. ludzi żyje w miastach, a w ciągu dziewięciu lat będzie to 60 proc. Ponad 60 proc. osób ma smartfony i dostęp do internetu, a ponad 50 proc. jest aktywnych w social mediach, o których inwazyjności mówimy. Jednak nie broniłbym się tak przed nimi, jeśli podawany przez nie przekaz jest dobry i kontekstowy – zaznaczył Michał Ptak, dyrektor marketingu i sprzedaży online Samsung Electronics.

Jak dodał, jeśli komunikat cyfrowego ekranu na ulicy, na witrynie sklepu czy w galerii jest pomocny, nie należy uznawać go za szum informacyjny czy spam.

- Wprowadzając ekrany digitalowe na ulice miast i do galerii, przestajemy traktować je tylko jako nośniki reklamowe. Zaczynają one coraz częściej pełnić funkcję mediów z informacjami użytecznymi dla mieszkańców, np. na temat pogody czy stanu jakości powietrza. Treści prezentowane na takich nośnikach powinny być zatem jak najbardziej przyjazne i użyteczne – stwierdził Radosław Gołąb, dyrektor ds. rozwoju produktów digital w ANS. I doprecyzował: - Muszą nieść jakieś dodatkowe wartości dla mieszkańców.   

Połowa informacji na nośnikach out-of-home w Wielkiej Brytanii to dziś treści społeczne lub kulturalne – informowała Katarzyna Ratajczyk, Communication Manager platformy OOHlife.org. - Niezwykle istotne jest, jak komunikat jest kreowany. Kreacja decyduje o sile i skuteczności komunikatu. Badamy język komunikacji, aby rozpoznać, jakie są możliwości mediów, co można w nich pokazać... Pamiętajmy, że cyfryzacja out-of-home to trend, który w tej chwili najszybciej się rozwija, ale sposób kreacji zawsze będzie bardzo ważny.

Kontent statyczny i dynamiczny

Kontent statyczny dominuje w przestrzeni publicznej, jeśli chodzi o nośniki digital out-of-home. Jak zatem powinien wyglądać kontent reklamy i jak optymalnie wykorzystać ekrany – zastanawiał się Marcin Ochmański, prezes zarządu Warexpo.

- Ważna jest dyskusja, jak mocno dynamiczny może być kontent. W Wielkiej Brytanii stosuje się pojęcie częściowej i pełnej dynamiki. Bardzo duża jest tam odpowiedzialność firm outdoorowych za to, jaki wpływ ta dynamika ma np. na ruch samochodowy, na bezpieczeństwo ruchu. Firmy inwestują też spore pieniądze w to, aby reklamy nie zaciemniały okolicznych domów – akcentował Marcin Ochmański.

Artykuł powstał na podstawie debaty „Media OOH – Inny Nowy Świat”, która odbyła się w czasie Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

KOMENTARZE1

  • Jarek 2021-10-18 11:39:05
    Takie wyświetlacze i wywieszany papierowy chłam powinny raz na zawsze zniknąć z przestrzeni publicznej. Mamy internet i każdy ma możliwość dostępu do wybranej informacji. Oświetlanie miast reklamami to zbrodnia wobec ludzi i zwierząt, a także działalność całkowicie nieekologiczna.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!