Ponad tysiąc złotych miesięcznie za żłobek. Z miejscem wciąż jest kłopot

Ponad tysiąc złotych miesięcznie za żłobek. Z miejscem wciąż jest kłopot
Żłobki publiczne stanowiły w 2021 r. tylko 24,6 proc. wszystkich działających w Polsce (Fot. poznan.pl)
Nastąpił zdecydowany wzrost liczby miejsc opieki, ale i tak nie wystarczyło ich dla wszystkich potrzebujących - wynika z raportu GUS dotyczącego żłobków i klubów dziecięcych w 2021 r. W ostatnich miesiącach samorządy musiały szukać pieniędzy i nowych możliwości lokalowych ze względu na uchodźców z Ukrainy.
  • W 2021 r. liczba placówek opieki instytucjonalnej nad dziećmi w wieku do lat 3 wzrosła o 9,6 proc. w porównaniu z rokiem 2020. Przybyło 18 tys. miejsc w całej Polsce (wzrost o 10,4 proc.).
  • Większość żłobków i klubów dziecięcych w Polsce to placówki prywatne, w których opieka jest droższa niż w publicznych. Kolejki do publicznych nadal są spore, ponieważ samorządy w procesie tworzenia miejsc żłobkowych mogą liczyć głównie na własne środki budżetowe.
  • Z myślą o dodatkowych miejscach w żłobkach dla uchodźców, specustawą w sprawie pomocy obywatelom Ukrainy zniesiono limity dotyczące liczby dzieci przypadających na jednego opiekuna, złagodzono też przepisy dotyczące organizacji lokali pod tę opiekę.

Jak wynika z raportu GUS, jeśli chodzi o opiekę nad dziećmi do lat 3, pozycję dominującą zajmują w Polsce żłobki. Na koniec 2021 r. uczęszczało do nich aż 92 proc. spośród 163,4 tys. dzieci, korzystających z tego rodzaju opieki. W ostatnim roku przez żłobki, kluby dziecięce i oddziały żłobkowe przewinęło się 256,4 tys. dzieci, w tym 1,5 tys. niepełnosprawnych.

Najwyższy wskaźnik liczby dzieci w placówkach opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 na 1 tys. dzieci w tym wieku – podobnie jak przed rokiem – zanotowano w woj. dolnośląskim (230), najmniejszy w woj. warmińsko-mazurskim (107). Jeżeli chodzi o liczbę placówek ogółem, to najwięcej – 861 – było na Mazowszu.

Źródło danych: GUS
Źródło danych: GUS

W placówkach tego rodzaju najwięcej było dzieci w wieku 2 lat – 52,3 proc., natomiast tylko 1,3 proc. stanowiły maluchy poniżej 1. roku życia. Koszty pobytu 65,5 proc. dzieci zostały w 2021 r. częściowo lub całkowicie pokryte przez gminę.

Wyraźna przewaga prywatnych żłobków

31 grudnia 2021 r. w Polsce funkcjonowało 5 tys. placówek opieki nad dziećmi do lat 3, w tym 4,2 tys. żłobków (84 proc.). Samorządy nie mogą liczyć na stałe i szerzej zakrojone współfinansowanie ich działalności z budżetu państwa, więc nie powinien dziwić fakt, że do sektora prywatnego należało trzy razy więcej placówek (75,4 proc.) niż do sektora publicznego (24,6 proc.). W obrębie tego ostatnio ponad 97 proc. placówek prowadziły właśnie samorządy. Wszystkie oddziały żłobkowe funkcjonowały przy przedszkolach, w tym najwięcej przy przedszkolach publicznych (90 proc.).

Sprawdź: Ile dzieci na opiekuna w żłobku? Napływ uchodźców zmienia reguły gry

„65,9 proc. wszystkich placówek opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 było czynne 5-10 godzin dziennie, a 33,4 proc. nawet dłużej niż 10 godzin. Jedynie kluby dziecięce pracowały do 5 godzin dziennie (0,7 proc. wszystkich placówek). Udogodnienia dla dzieci niepełnosprawnych posiadało 58,4 proc. placówek opieki nad małymi dziećmi. Najczęściej były to pochylnie, podjazdy i platformy (37,2 proc. ogólnej liczby placówek), łazienki przystosowane do potrzeb dzieci niepełnosprawnych (26,9 proc.) oraz posadzki antypoślizgowe (26,4 proc.)” – poinformował Główny Urząd Statystyczny.

Źródło danych: GUS
Źródło danych: GUS

Personel żłobkowy zdominowany przez kobiety

W tego rodzaju placówkach na koniec 2021 r. zatrudnionych było 31,8 tys. osób. Najwięcej – 72 proc. – to opiekunki dziecięce, tylko nieco ponad 10 proc. stanowili nauczyciele. Dominowały kobiety – 99,2 proc. zatrudnionych (31,5 tys.).

„Dla ponad 90 proc. opiekunek dziecięcych i nauczycieli placówki opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 były głównym miejscem pracy. W przypadku położnych i pielęgniarek ten odsetek był zdecydowanie niższy i wyniósł odpowiednio około 49 proc. i 39 proc.” – wyliczono w raporcie.

Ale żłobki i kluby dziecięce mogły także liczyć na wsparcie wolontariuszy. W ciągu minionych 12 miesięcy w placówkach opieki pomagało 485 wolontariuszy – o 14 proc. więcej niż w 2020 r.

Czytaj też: Praca w żłobkach także dla uchodźców z Ukrainy. Ministerstwo wyjaśnia

Przybyło 18 tys. miejsc opieki

Za miejsce w żłobku prywatnym trzeba sporo płacić – obecnie coraz częściej już ponad 1000 zł miesięcznie. Opieka w publicznym kosztuje mniej, ale również dla większości dzieci nie jest bezpłatna. Udźwignięcie finansowych obciążeń z tym związanych na pewno ułatwia wprowadzony od tego roku przez rząd Rodzinny Kapitał Opiekuńczy.

Zobacz: Dofinansowanie do żłobka, klubu dziecięcego lub opiekunki. Można składać wnioski

W 2021 r. jeszcze go wprawdzie nie było, ale zarówno samorządy, jak i przedsiębiorcy najwyraźniej dostrzegli potencjał żłobków, wynikający z faktu, że po wygaśnięciu urlopu macierzyńskiego wiele matek chce wrócić do aktywności zawodowe. Liczba miejsc we wszystkich placówkach opieki nad dziećmi do lat 3 wzrosła ze 173,5 tys. w 2020 r. do 191,6 tys. w roku poprzednim. W żłobkach, klubach dziecięcych i oddziałach żłobkowych sektora prywatnego było 116,4 tys. miejsc (61 proc.), a sektora publicznego – 75,2 tys. miejsc.

„W sektorze prywatnym na jeden żłobek przypadały średnio 33 miejsca, a w sektorze publicznym średnia wartość była dwukrotnie wyższa – 66 miejsc. W przypadku oddziałów żłobkowych było to odpowiednio 15 i 38 miejsc, a klubów dziecięcych – 19 i 21” – zwrócił uwagę GUS w raporcie.

Ukrainki też potrzebują żłobków dla dzieci, a dodatkowe miejsca kosztują

Ostatnie tygodnie tegorocznej zimy pokazały, że miejsc w żłóbkach i klubach dziecięcych będzie trzeba stworzyć jeszcze więcej i to w trybie pilnym – z powodu migracji uchodźców z Ukrainy uciekających przed rosyjską agresją.

Szybko stało się jasne, że przynajmniej część ukraińskich kobiet, które przybyły do Polski z małymi dziećmi, chcąc pozostać w naszym kraju, będzie musiała podjąć pracę, a więc ich pociechy będą potrzebowały w tym czasie opieki.

Z myślą o dodatkowych miejscach w żłobkach, specustawą w sprawie pomocy obywatelom Ukrainy zniesiono limity dotyczące liczby dzieci przypadających na jednego opiekuna, złagodzono też przepisy dotyczące organizacji lokali pod tę opiekę (nie trzeba opinii Sanepidu i Państwowej Straży Pożarnej), upraszczając tym samym proces ich tworzenia.

– Z myślą o dzieciach uchodźców we Wrocławiu powstało 289 miejsc w publicznych żłobkach. Dotąd zostało zapisanych ok. 80 dzieci ukraińskich uchodźców – informuje Agata Dzikowska z Urzędu Miasta Wrocławia.

Organizacja miejsc dla małych uchodźców to dla samorządów nie lada problem, ponieważ w kolejce do publicznych żłobków czeka też spora grupa dzieci mieszkańców. Dlatego samorządy oczekują od rządu wsparcia finansowego tworzenia tych miejsc, o co zawnioskował niedawno m.in. prezydent Katowic Marcin Krupa. Nie padły jednak żadne deklaracje. Co więcej, Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej podkreśla, że tworzenie miejsc opieki dla dzieci do lat 3 to obowiązek jednostek samorządu terytorialnego.

Recepta mają być zapowiadane przez rząd klubiki i opiekunowie dla ukraińskich dzieci. - Na pewno od lipca pierwsze klubiki dziecięce powstaną. Przepisy są tak elastyczne, że działania związane z powstawaniem tych klubów będą mogły podejmować samorządy – powiedział 24 maja wiceminister MSWiA Paweł Szefernaker.

TAGI
KOMENTARZE3

  • Opiekunka Wroclaw 2022-06-04 22:19:28
    Moze zamiast pisac o braku miejscu w zlobkach ktos poruszy w koncu temat pensji opiekunek w zlobku ktore zarabiaja najnizsza krajowa za 8 godzin pracy! A ponosza odpowiedzialnosc za zycie i zdrowie dzieci! I niedlugo nie bedzie mial kto sie opiekowac dziecmi w zlobku bo milosc i pasja do pracy rodzi...ny opiekunki nie wykrami!  rozwiń
  • Opiekunka 2022-06-03 06:45:04
    Proszę niech się w końcu ktoś zainteresuje! Zarobki opiekunki dziecięcej to nieco więcej jak najniższą średnią krajowa, nie ma ludzi do pracy, starszy personel odchodzi na emeryturę do pracy przyjmowane są Panie z ulicy po kursie internetowym bez wiedzy i zamiłowania do tak charakterystycznego zajęc...ia jakim jest opieka nad dziećmi. Włodaże miast nic z tym nie robią! Pensje głosowe, ludzie odchodzą z pracy, nie ma chętnych! Zarobki ..ledwo starcza na miskę ryżu  rozwiń
  • Kaja 2022-06-02 17:27:13
    Może warto tu wspomnienieć, że opiekunka w Żłobku zarabia najniższą krajową......... . 8 godzin pracy zero związków zawodowych i szacuknu do pracy opiekunek .

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!