Partnerzy portalu

PARTNER SERWISU

Największą wartością służb melioracyjnych jest dobrze przygotowana kadra

– Przez 50 lat zmieniały się nazwy, kierownictwo, ludzie, ale nie zmieniało się racjonalne i odpowiedzialne podejście do zagadnień melioracyjnych i gospodarki wodnej, w tym podejście proekologiczne, zgodne z zasadami ochrony środowiska – uważa Arkadiusz Błochowiak.

Pięćdziesiąt lat firmy, która działa nieprzerwanie, choć pod różnymi nazwami, to we współczesnych czasach niezwykłe osiągnięcie.

Arkadiusz Błochowiak, dyrektor Wielkopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Poznaniu: Początkowo sprawy zagadnień melioracyjnych i gospodarki wodnej w rolnictwie, eksploatacji oraz zagospodarowania użytków zielonych, a także utrzymania urządzeń i nadzoru nad działalnością spółek wodnych prowadzone były przez Wydział Rolnictwa i Leśnictwa Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej, Oddział Melioracji i Użytków Zielonych.

1 października 1964 roku powstała samodzielna państwowa jednostka budżetowa pod nazwą Wojewódzki Zarząd Wodnych Melioracji w Poznaniu. Zarząd podlegał bezpośrednio Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej. Na szczeblu powiatowym utworzono powiatowe inspektoraty wodnych melioracji, podległe merytorycznie Wojewódzkiemu Zarządowi Wodnych Melioracji w Poznaniu. Pierwszym dyrektorem zarządu został nieżyjący już Tadeusz Babś.

W 2014 roku przypada kilka ważnych jubileuszy.

– Niewątpliwie dla nas jednym z najważniejszych jest 25 rocznica wolnych wyborów w Polsce. Nie mniej ważny jubileusz to piętnastolecie powstania samorządów wojewódzkich i powiatowych. W skali europejskiej obchodziliśmy jubileusz dziesięciolecia przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Wielkopolska szczyci się, przypadającym również w tym roku, jubileuszem pięćdziesięciolecia powstania wyodrębnionych samodzielnych służ melioracyjnych.

Czytaj też: Emerytury, komunalizacja, in vitro... Prezydent z lewicy to zupełnie inna bajka? 

Jak w skrócie określi pan minione pół wieku?

– To czas wielu reform, między innymi zmieniono liczbę i granice województw, powstały też samorządy. Przez cały ten okres melioracja i gospodarka wodna były i są nadal istotnym elementem naszej gospodarki. Rozwijające się rolnictwo i przemysł, w tym rolno-spożywczy, wymagają coraz większej ilości wody. Z drugiej strony nawiedzające nasz region susze i powodzie nakładały na służby melioracyjne i gospodarki wodnej konieczność podejmowania działań interwencyjnych, organizacyjnych oraz utrzymaniowych, zmierzających do racjonalnego gospodarowania wodą, a przede wszystkim zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom regionu.

Czytaj też: Centralny cennik opłat za wodę i ścieki?

Nie da się przecenić również okresu, kiedy zarząd prowadził wiele innych inwestycji związanych z budownictwem rolniczym, obiektami kultury czy służbą zdrowia. W okresie tych 50 lat zmieniały się nazwy, zmieniało się kierownictwo, zmieniali się ludzie, nie zmieniało się jednak racjonalne i odpowiedzialne podejście do zagadnień melioracyjnych i gospodarki wodnej, w tym podejście proekologiczne, zgodne z zasadami ochrony środowiska.

Ważnym momentem w historii służb melioracyjnych było połączenie w 1973 roku Wojewódzkiego Zarządu Wodnych Melioracji z Wojewódzkim Inspektoratem Zaopatrzenia Rolnictwa i Wsi w Wodę. Odpowiednio połączono też jak już wspomniałem właściwe inspektoraty powiatowe.

Nie bez znaczenia była reforma administracyjna.

– Reforma z 1975 roku spowodowała podzielenie zarządu na pięć jednostek funkcjonujących w ówczesnych województwach: poznańskim, kaliskim, konińskim, pilskim i leszczyńskim. Kolejna z 1999 roku, wraz z powstaniem samorządu województwa, spowodowała połączenie Wojewódzkich Zarządów Inwestycji Rolniczych na podstawie Uchwały Sejmiku Województwa Wielkopolskiego z 22 lutego 1999 roku w jedną jednostkę budżetową, obecnie jednostkę samorządu województwa, o nazwie Wielkopolski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Poznaniu. 

Z perspektywy 50 lat wyraźnie widać, że największą wartością zarządu była i jest dobrze przygotowana kadra. Wiele osób pracuje już ponad czterdzieści lat, jednocześnie przybywają młodzi. Zdecydowana większość pracowników ukończyła renomowane uczelnie w Poznaniu. W ciągu 50 lat przez tę instytucję przewinęło się ponad dwa tysiące pracowników.

Zmieniło się też diametralnie patrzenie na wodę i ekologię. Jestem przekonany, że nadal będziemy mieć stałe miejsce w rolnictwie i gospodarce wodnej województwa wielkopolskiego i cieszyć się wspólnymi osiągnięciami.

KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!