PARTNER PORTALU
  • BGK

Poznań: Ruszył proces ws. wybuchu w kamienicy. Tomasz J. nie przyznał się do winy

  • PAP/AKC    15 listopada 2019 - 17:53
Poznań: Ruszył proces ws. wybuchu w kamienicy. Tomasz J. nie przyznał się do winy
W ruinach budynku znaleziono ciała pięciu osób; rannych zostało łącznie ponad 20 mieszkańców kamienicy (fot. pixabay)

Przed Sądem Okręgowym w Poznaniu rozpoczął się w piątek proces Tomasza J. Prokuratura oskarżyła go m.in. o zabójstwo żony i 4 osób, oraz usiłowanie zabójstwa 34 mieszkańców kamienicy na poznańskim Dębcu. Mężczyzna nie przyznał się do winy. Grozi mu dożywocie.




  • 4 marca 2018 r. wskutek wybuchu gazu zawaliła się część kamienicy na poznańskim Dębcu.
  • Prokuratura ustaliła, że bezpośrednią przyczyną eksplozji w budynku było celowe odkręcenie przez Tomasza J. rury doprowadzającej gaz do kuchenki. Spowodowało to uwolnienie się znacznej ilości gazu i w efekcie doprowadziło do jego wybuchu.
  • W ruinach budynku znaleziono ciała pięciu osób; rannych zostało łącznie ponad 20 mieszkańców kamienicy. Motywem działania sprawcy - według śledczych - miało być zatarcie śladów przestępstwa. Mężczyźnie grozi dożywocie.

Prokuratura oskarżyła Tomasza J. o zabójstwo żony Beaty J., znieważenie jej zwłok, a także zabójstwo czterech osób i usiłowanie zabójstwa 34 mieszkańców kamienicy poprzez wybuch gazu. Tomasz J. został też oskarżony o spowodowanie wypadku drogowego, w wyniku którego ciężkich obrażeń ciała doznał jego syn Kacper.

W toku śledztwa Tomasz J. został poddany obserwacji sądowo-psychiatrycznej; biegli orzekli, że w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów był całkowicie poczytalny. Mężczyźnie grozi dożywocie.

W piątek przed poznańskim sądem, przy zachowaniu szczególnych środków bezpieczeństwa, rozpoczął się proces Tomasza J. Mężczyzna na salę rozpraw został doprowadzony z aresztu, w którym przebywa od końca marca 2018 r. 

Tomasz J. nie przyznał się w sądzie do żadnego z zarzucanych mu czynów; odmówił też złożenia wyjaśnień. Za pośrednictwem obrońcy złożył oświadczenie, że nie chce uczestniczyć w piątkowej rozprawie, ani nie chce być doprowadzany na kolejne. Po złożeniu oświadczenia Tomasz J. został wyprowadzony z sali.

Czytaj też: Dwie bomby o wadze 500 i 50 kg znaleziono na lotnisku w Radomiu

Pierwszym przesłuchanym w sprawie świadkiem była siostra Beaty J., Iwona Ch.-O. Powiedziała, że Tomasz J. wielokrotnie groził żonie. - Groził jej, że zabije siebie, zabije ją, lub zabierze jej to, co najbardziej kocha. Nie powiedział, że Kacprowi coś zrobi, tylko właśnie odgrażał się w taki sposób - zeznała.

Według świadka małżeństwo cierpiało ze względu na impulsywność Tomasza J. potęgowaną nadużywaniem alkoholu. - Moja siostra była osobą bardzo skrytą i przed wypadkiem z 1 stycznia wiedziałam o ich problemach małżeńskich, ale nie wiedziałam, że jest osobą, która obawia się o swoje zdrowie i o zdrowie swojego dziecka - powiedziała.

Dodała, że jej siostra nie traktowała gróźb męża poważnie do czasu wypadku samochodowego. "Po wypadku była przekonana w stu procentach, że to było spowodowane z premedytacją" - zeznała.

W opinii świadka, po tym wypadku Beata J. zaczęła też inaczej traktować zachowanie męża. "Wyznała mi, że bała się Tomka (…) powiedziała mi, że zabił jej psa pod jej nieobecność" - dodała. Zaznaczyła, że ze względu na zachowanie oskarżonego w mieszkaniu wymieniono zamki w drzwiach.

Kacper, syn Beaty J., jest obecnie pod pieczą Iwony Ch.-O. W wyniku wypadku chłopiec przeszedł szereg poważnych operacji i czeka go długotrwała rehabilitacja. Dziecko jest pod stałą opieką psychologa.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.