PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Amerykanie pomagają zabezpieczać Euro

  • PAP    16 czerwca 2012 - 15:29
Amerykanie pomagają zabezpieczać Euro

Amerykanie towarzyszą polskim żołnierzom wspierającym zabezpieczenie Euro 2012. Specjaliści od likwidacji skażeń dyżurują przy warszawskim szpitalu na Szaserów, wytypowanym do przyjęcia w razie potrzeby piłkarzy i VIP-ów.




Wojsko pomaga m.in. cywilnym służbom odpowiedzialnym za ochronę przed zagrożeniami biologicznymi, chemicznymi i radiologicznymi. Oprócz dwóch zespołów reagowania epidemiologicznego - jeden odpowiada za Warszawę i Gdańsk, drugi za Wrocław i Poznań - codzienne dyżury w Warszawie pełni Grupa Zabiegów Sanitarnych wspierana przez pododdział Gwardii Narodowej Illinois.

"Przy tego typu masowych imprezach zawsze zapewnia się zabezpieczenie przed ewentualnym atakiem, nawet jeżeli - tak jak w Polsce - zagrożenie jest stosunkowo niskie" - powiedział komendant Centrum Reagowania Epidemiologicznego Sił Zbrojnych płk dr Artur Zdrojewski.

"My, na wszelki wypadek, stoimy przed Wojskowym Instytutem Medycznym, który zabezpiecza drużyny piłkarskie i VIP-ów" - dodał pułkownik.

Na terenie szpitala stanął specjalny namiotu ze sprzętem do dekontaminacji. Dyżurujący tam zespół liczy 25 osób - 15 gwardzistów z Illinois i 10 żołnierzy z CRESZ; do nich dochodzi dwóch specjalistów ewakuacji medycznej.

W dniach meczów w Warszawie cała grupa jest w dyspozycji na sześć godzin przed spotkaniem, w trakcie meczu i przez trzy godziny po zakończeniu.

"W dzień meczu cały personel jest na miejscu; sprawdzamy, czy sprzęt działa prawidłowo, robimy próby, żeby upewnić się, że jesteśmy zgrani, na wypadek gdyby coś się stało" - wyjaśnił mjr Wesley Grange, szef grupy zadaniowej przysłanej do Polski.

Jak powiedział płk Zdrojewski, dekontaminacja jest potrzebna, by w razie ataku lub wypadku i skażenia biologicznego, chemicznego albo promieniotwórczego poszkodowani nie skazili terenu szpitala.

"Część osób byłaby odkażana w rejonie skażenia przez straż pożarną, ale część - jak uczą doświadczenia z zamachu w Londynie - trafia do szpitala samodzielnie. Jeżeli nie chcemy szpitala zamknąć, musimy przeprowadzić odkażenie" - wyjaśnił Zdrojewski.

Sam proces nie jest skomplikowany - polega na rozebraniu poszkodowanych, spłukaniu ich, najpierw wodą z detergentem, a potem czystą, i wydaniu zastępczej odzieży. Jak powiedział st. sierż. Michał Osiecki z Grupy Zabiegów Sanitarnych CRESZ, "z zasady 90 procent skażenia mieści się na ubraniu".

Ofiary ataku lub katastrofy przechodzą wstępny triaż, czyli selekcję medyczną, potem kieruje się ich na dekontaminację w zależności od stopnia poszkodowania: namiot dekontaminacyjny ma dwie ścieżki odkażania dla poszkodowanych poruszających się o własnych siłach i trzecią - dla pacjentów na noszach. Stopień skażenia mierzy się przed wejściem do namiotu i po zakończeniu dekontaminacji, by sprawdzić jej skuteczność.

"Ponieważ mamy ograniczenia, strona polska zwróciła się do partnerów amerykańskich o wsparcie - stąd żołnierze Gwardii Narodowej stanu Illinois" - wyjaśnił Zdrojewski, który w maju brał udział w ćwiczeniach z gwardzistami stanu Illinois w ich bazie w miejscowości Marseilles.

Amerykanie przyjechali z Illinois, zabierając tylko podręczny sprzęt, ale ten, z którym mają do czynienia w Polsce, nie jest im obcy.

"Technika jest odrobinę inna. Niektóre nasze systemy są takie same, inne się różnią. Pewne rzeczy zamierzamy wprowadzić u nas. Na przykład sposób separowania poszkodowanych jest dużo lepszy, zamierzam go stosować u nas, kiedy wrócimy" - powiedział mjr Grange.

Jeden z amerykańskich żołnierzy - Radosław Mazur - pochodzi z Polski.

"Ogólnie polscy żołnierze, z którymi współpracujemy, dobrze znają angielski. Jeśli są trudności związane ze specyficznymi zagadnieniami technicznymi, ja i drugi tłumacz służymy pomocą" - ocenił.

Z Gwardią Narodową CRESZ współpracuje od 2006 r., od tamtego czasu pododdziały wspólnie ćwiczą reagowanie na zagrożenia w czasie wojny i pokoju.

W ostatnich tygodniach w bazie gwardzistów w Marseilles Polacy ćwiczyli m.in. użycie sprzętu amerykańskich kolegów. Z tej jednostki pochodzą też wojskowi medycy współpracujący z Polakami w szpitalu polowym w Ghazni w Afganistanie.

Początkowo planowano, że na Euro przyjadą do Polski dwie grupy - jedna z Illinois, druga z jednej z baz wojskowych USA w Niemczech. Później informowano, że przyjedzie tylko pododdział z Niemiec, ostatecznie jednak przylecieli gwardziści z Illinois.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.