Partnerzy portalu

Będzie audioprzewodnik po Nikiszowcu

  • PAP
  • 25 czerwca 2013 - 22:04
Wyjątkowy audioprzewodnik po Nikiszowcu - zabytkowej dzielnicy Katowic, polecanej wszystkim turystom odwiedzającym miasto - pozwoli posłuchać jej historii opowiedzianej przez mieszkańców. Narratorem opowieści jest znany dziennikarz Kamil Durczok.
Aplikację zaprezentowano podczas wtorkowej konferencji prasowej w Nikiszowcu. Jak podkreślały jej twórczynie, dzięki niej oglądając unikatowe osiedle zaprojektowane dla górników pobliskiej kopalni można poczuć szczególny klimat tego miejsca.

Niezwykłość Nikiszowca opisuje bowiem Kazimierz Kutz, który kręcił w tym miejscu swoje "śląskie filmy". Głos zabierają też mieszkańcy - o tradycyjnym świniobiciu opowiada pan Rudolf Wróbel, historię pralni i magla poznajemy dzięki pani Steni. Podwórkowe zabawy w kulki wspomina dawna mistrzyni tej gry, prof. Dorota Simonides i jej siostra. Na organach w kościele świętej Anny gra prof. Julian Gembalski. Historię orkiestry górniczej miejscowej kopalni "Wieczorek" przypomina jej wieloletni kapelmistrz Andrzej Pisarzowski. Na zrobienie zdjęcia w Nikiszowcu namawia fotograf Krzysztof Niesporek.

Narratorem historycznej opowieści o Nikiszowcu jest Kamil Durczok, autorką tekstu - Joanna Tofilska z Muzeum Historii Katowic, a opracowaniem całości zajęła się Anna Dudzińska z Polskiego Radia Katowice, która wpadła na pomysł całego przedsięwzięcia.

"Pomysł pojawił się podczas podróży do Nowego Jorku, na tamtejszej Ellis Island - wyspie będącej swoistą bramą do Ameryki, gdzie w podobnym przewodniku o swoim pierwszym zetknięciu z amerykańską ziemią opowiadają ludzie z rozmaitych stron świata, o najróżniejszych akcentach. Pomyślałam wtedy o Nikiszowcu. A że mam stamtąd mnóstwo nagrań, które mogą przybliżyć go innym, uznałam, że warto to zrobić" - powiedziała Anna Dudzińska."To szczególne miejsce, gdzie architektura wpłynęła na ludzi, na ich poczucie wspólnoty i tożsamości" - dodała.

Turyści mogą wypożyczać audioprzewodnik w mieszczącej się w Nikiszowcu filii Muzeum Historii Katowic. Jeszcze w wakacje ma być dostępna jego wersja angielska i niemiecka. Koszt całego przedsięwzięcia, które sfinansowało miasto Katowice, to 24 tys. zł.

Dzielnica Nikiszowiec jest uważana za główną turystyczną atrakcję Katowic - to najbardziej malownicze osiedle robotnicze z początku ub. wieku, lubiane m.in. przez filmowców, realizujących filmy o śląskiej tematyce. Jest dobrze zachowane i do dziś zamieszkane. Składa się z dziewięciu w większości zamkniętych pierścieniowo bloków różnej wielkości, z elewacjami pokrytymi charakterystyczną czerwoną cegłą. Wewnątrz każdego bloku znajduje się dziedziniec.

Finansujący budowę takich osiedli pracodawcy dbali o to, by robotnicy nie musieli opuszczać miejsca, w którym pracowali. Projektanci prócz domów planowali więc także różne udogodnienia dla robotników i ich rodzin: sklepy, szkoły i ochronki, kościoły, restauracje, przychodnie lekarskie. Mieszkańcy osiedli przyzakładowych większość ważnych dla siebie spraw mogli więc załatwić na miejscu, w osiedlu, nie wyjeżdżając gdzieś dalej.

Nikiszowiec zbudowała w latach 1908-1919 spółka górnicza Georg von Giesche's Erben jako niezwykle funkcjonalne osiedle robotnicze przy ówczesnej kopalni Giesche. Projektantami byli twórcy sąsiedniego, pomyślanego jako miasto-ogród Giszowca, Emil i Georg Zillmanowie. W Nikiszowcu zaprojektowali gęstą, dwupiętrową zabudowę o ściśle miejskim charakterze. Osiedle zostało wpisane do rejestru zabytków w 1978 r. Od kilku lat trwają starania na rzecz zwiększenia jego atrakcyjności turystycznej i ożywienia aktywności mieszkańców. Nikiszowiec jest też jednym ze sztandarowych elementów Szlaku Zabytków Techniki Woj. Śląskiego.

KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!