PARTNER PORTALU
  • BGK

Kraków: 9,5 tys. osób odwiedziło wystawę „#dziedzictwo”

  • PAP/GP    24 lipca 2017 - 10:05
Kraków: 9,5 tys. osób odwiedziło wystawę „#dziedzictwo”
"#dziedzictwo" zostało zorganizowane w przededniu odzyskania przez Polskę niepodległości. (fot.: media.mnk.pl)

9,5 tys. osób odwiedziło wystawę „#dziedzictwo” w pierwszym miesiącu jej trwania - poinformowało w poniedziałek Muzeum Narodowe w Krakowie (MNK).




• Ekspozycja w gmachu głównym tej placówki jest jedną z największych w Polsce, czynna będzie do 7 stycznia.

• Jak informuje Muzeum zainteresowanie jest tak duże, że po bilety trzeba przychodzić rano.

• Pierwsze oceny krytyków na temat "#dziedzictwa" są pozytywne, chwali się ogrom i różnorodność prezentacji.

 

- Zauważyliśmy, że wystawa jest szczególnie atrakcyjna dla Polonii, osób mających polskie korzenie, tęskniących za Polską. Te osoby naprawdę są zachwycone" - powiedział Mateusz Chramiec, jeden z historyków sztuki oprowadzających po ekspozycji.

Z jego obserwacji wynika, że część publiczności jest na początku zwiedzania "lekko zagubiona".

- Na wystawie jest naprawdę wiele przedmiotów. Można odnieść wrażenie chaosu, ponieważ wystawa nie ma chronologicznego charakteru, a jest podzielona na cztery kategorie. Dopiero później, w trakcie zwiedzania, goście czują się bardziej "swojsko", widzą układ ideowy, znajome sobie przedmioty, np. szafkę czy medalik podobne do tych, które ma babcia - mówił historyk sztuki.

By kupić bilety na wystawę kolejki ustawiają się od rana. Część osób specjalnie przyjeżdża do Krakowa, by wejść do Muzeum Narodowego, a dla części jest to jeden z ważnych punktów podczas zwiedzania miasta.

Co mówią zwiedzający?

- Muzeum Narodowe nie jest miejscem przypadkowych wystaw, dlatego przyjechałyśmy tutaj. Nie wiemy dokładnie, co zobaczymy, więc czekamy na to zwiedzanie jak na niespodziankę - powiedziały stojące w kolejce do kasy Mariola i Marianna Zabawa z Tarnowa.

Z poczucia obowiązku, ale i z polecenia znajomych na ekspozycję przyszedł Rafał Zalewski z córkami Melisą i Emily. Zalewski 30 lat temu wyemigrował z Polski do Kanady. - Wystawa jest lepsza niż myślałem. Spodziewałem się, że będzie bardzo nudna i bardzo wyszukana, ale jest umiarkowanie wyszukana i w porządku dla przeciętnego odbiorcy - ocenił.

Jak podkreślił, dzięki ekspozycji przypomniał sobie czasy komunizmu, w których to opuścił Polskę. Wzruszyły go najstarsze dzieje ojczystego kraju. Przyznał, że jego córki nie rozumieją do końca o co chodziło w komunizmie, bo nigdy w Polsce nie mieszkały, ale "rozumieją więcej niż przeciętny Kanadyjczyk". Córkom szczególnie podobały się przedmioty przypominające o najstarszej historii Polski.

Krakowianka Anna Wróbel zwiedzała wystawę 2,5 godziny. Jak przyznała, bolały ją już nogi od chodzenia i stania przed poszczególnymi eksponatami, jednak - jak wskazała - warto było, ponieważ ekspozycja "jest piękna".

- Uważam, że powinni tu przyjechać wszyscy uczniowie szkół podstawowych i średnich - powiedziała. Przyznała, że podobała się jej różnorodność kolekcji. Najmniej zachwyciły ją zbiory militarne.

Krytycy o wystawie

Pierwsze oceny krytyków na temat "#dziedzictwa" są pozytywne, chwali się ogrom i różnorodność prezentacji, ciekawy jej układ, choć nie brak głosów niezadowolenia oraz ocen, że wystawa nie ukazuje dziedzictwa wszystkich Polaków ("Czuję, że nie mam z tymi +jaśniepanami+ nic wspólnego" - Dariusz Kosiński, "Tygodnik Powszechny").

- Jest to dobra wystawa, ale brakuje na niej tzw. "trudnego" dziedzictwa i krytycznego podejścia do polskości - powiedział Łukasz Gazur, szef działu kultura "Dziennika Polskiego" i "Gazety Krakowskiej".





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.




Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.