Partner portalu

Miasta tracą przez brak turystyki eventowej

Turystyka biznesowa od kilku lat zajmuje czołowe miejsce w całym sektorze turystycznym, generując coraz większe zyski - przede wszystkim dla miast, w których odbywają się eventy oraz dla ich organizatorów. Ale nie pozostaje ona bez wpływu na tych, którzy wydarzenia obsługują - od taksówek, przez branżę gastronomiczną, po hotele. Tym bardziej nie dziwi, że wiele miast jako kluczowy element strategii rozwoju wpisało MICE i wyczekuje odmrożenia tej branży.

Przez pandemię koronawirusa polskie miasta straciły możliwość promocji poprzez turystykę biznesową-eventową. Od roku nie odbywają się spotkania i wydarzenia, które generowały ruch przynoszący zysk nie tylko organizatorom, ale również firmom okołotargowym, lokalnym przedsiębiorcom, hotelarzom i wreszcie miastom i ich mieszkańcom. 

Od 12 miesięcy rzeczywistość wygląda zgoła inaczej: webinaria, wydarzenia w formule online, hybrydowe kongresy i konferencje, koncerty i różnego rodzaju eventy dostępne w sieci - tak obecnie  funkcjonuje branża MICE. Obiekty, które jeszcze kilkanaście miesięcy temu tętniły życiem, dziś świecą pustkami lub pełnią funkcję szpitali tymczasowych. Nie ma gości, nie ma turystów biznesowych, fanów muzyki czy gier wideo. Organizatorzy wydarzeń nie zarabiają, miasta nie mają wpływów z podatków, taksówkarze zysków z przewozów, firmy gastronomiczne - z cateringu, hotele - z noclegów etc. 

strefa premium

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU SAMORZĄDOWEGO

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!