PARTNER PORTALU
  • BGK

Na Mazurach powstało Obwoźne Muzeum Bąków

  • PAP / MIW    25 grudnia 2019 - 09:53
Na Mazurach powstało Obwoźne Muzeum Bąków
W Węgorzewie powstało Obwoźne Muzeum Bąków (Fot. Jerzy Łapo / https://www.facebook.com/ObwozneMuzeumBakow)

Historię świata i regionu w ciekawy sposób można opowiadać przez pryzmat opowiadania o pozornie prostych dziecinnych zabawkach, bączkach – uważa muzealnik z Węgorzewa Jerzy Marek Łapo, który stworzył Obwoźne Muzeum Bąków.




Jerzy Marek Łapo jest muzealnikiem, archeologiem i historykiem. Dziecinne zabawki bączki, zwane dawniej powszechnie frygami, zaintrygowały go, gdy zobaczył jak piękne i dobrze zachowane okazy zabawek z późnego średniowiecza archeolodzy znaleźli podczas prac wykopaliskowych w Elblągu.

"Zacząłem drążyć temat, bowiem intrygowało mnie w jaki sposób wprawiano je w ruch. Potem już tematyka bąków pochłonęła mnie całkowicie" - wyjaśnił Łapo, który zgromadził dotąd kolekcję liczącą blisko 500 tych zabawek. W jego zbiorach Łapo są bąki drewniane, kamienne, metalowe, plastikowe o różnych kształtach i z bardzo wielu krajów. Ponad 200 z nich do końca roku można bezpłatnie oglądać na wystawie w Centrum Kultury "Kłobuk" w Mikołajkach. Łapo organizuje także lekcje i pokazy, w czasie których opowiada o przeszłości przez pryzmat gier i zabaw dzieci sprzed wieków. Dzieci, po jednej z takich lekcji były zachwycone tym, że - jak wyjaśniły w rozmowie z PAP - "mogą się bawić takimi zabawkami jak ich dziadziusiowie".

"Dzieci są ciekawe świata i dużo zapamiętują, jeśli im się o nim opowiada w sposób, który je zainteresuje. Bąki są obecnie zapomnianym elementem kultury, ale na przestrzeni wielu wieków odgrywały różne role w niemal wszystkich zakątkach świata. Były nie tylko zabawkami" - powiedział Łapo.

Frygi wprawiane w ruch różnymi technikami, najczęściej za pomocą sznurka, były znane już starożytnym. Ekskluzywnymi bąkami bawiły się nimi dzieci egipskich faraonów, a przedstawienia tych zabawek można znaleźć np. na blisko dwustu antycznych wazach greckich. Tę pozornie błahe zabawki - w dwóch odmianach, do zbijania i chłostania - uwiecznił na swoich obrazach "Zabawy dziecięce" i "Walka postu z karnawałem" słynny niderlandzki malarz Piter Bruegel (starszy). Drewniana, malowana fryga pojawia się w "Baśniach" Andersena, bąkowi do chłostania poświęcił opowiadanie Franz Kafka.

Z badań archeologów wynika, że drewniane bąki wprawiane w ruch sznurkiem były domeną mniej zamożnych dzieci. Ale bączki "kręcili" także bogaci. W krzyżackim Pucku jako kostki do gry używano sześciościennego bączka wykonanego z poroża jelenia (replikę takiej kostki można podziwiać w zbiorach Łapo).

Bąki znane są nie tylko w Europie, szczególną wagę do tych zabawek przywiązują mieszkańcy wschodniej Azji. Niektórzy z nich przyrównują ludzkie życie do dobrze nakręconego bączka. W Malezji umiejętność rozkręcania różnych typów bąków zaliczana jest dziedzictwa narodowego, a wizerunek jednego z nich przez ponad dwadzieścia lat widniał na monecie.

Wbrew pozorom bąki nie są banalną zabawkę, ich uruchamianie ćwiczy nie tylko dziecięcą motorykę, ale też cierpliwość, spryt, taktykę. W zależności od tego, jak są uruchamiane, bąki można podzielić m.in. na: palczaki (nakręcane palcami) i dłoniaki, które trzeba rozkręcać dłońmi. Wśród powszechnych niegdyś sznurkowców są takie, które trzeba chłostać biczem, aby wirowały jak najdłużej.

Współcześnie najbardziej popularne są śrubowce, które dzieci uruchamiają poruszając rączką zabawki w górę i w dół, a wówczas zaczyna ona wirować. Takie bąki często buczą. Nowsze modele świecą i wygrywają przeróżne melodie. Są też bączki uruchamiane dmuchaniem - to dmuchańce, wyróżniać można również sprężynowce, gumkowce, żyroskopy, a najnowsza odmiana bąków to popularne spinery.

"Dzisiejsze powiedzenie +zbijać bąki+ rozumiemy jako marnowanie czasu, ale jeszcze na przełomie XIX i XX wieku oznaczało to zabawę dzieci na świeżym powietrzu, w czasie której jedno dziecko swoim bąkiem zbijało bąka kolegi - "wybijało" je z określonego pola. Warto, by dziś dzieci, chociaż na chwilę, też się tak bawiły zamiast tkwić przed szklanymi ekranami" - dodał muzealnik.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.