Partner portalu

Nad jeziorem Śniardwy za rok ma powstać nowy port

Nowa przystań ma powstać w 2018 roku nad największym akwenem w Polsce, jeziorem Śniardwy. Oprócz jachtów, cumować w niej mają jednostki Mazurskiej Służby Ratowniczej. Inwestycja ma kosztować ok. 13 mln zł.

Przystań powstanie w Nowych Gutach w gminie Orzysz. Będzie tam mogło cumować 40 jednostek pływających, w tym statki pasażerskie, a także trzy jednostki służb ratowniczych.

Jak zakładają inicjatorzy, przystań, która ma mieć infrastrukturę przypominającą port morski, wybudowana zostanie do września 2018 roku. Będzie chroniona przez pirs z nasypem kamienno-ziemny tworzącym zatokę.

Marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Gustaw Marek Brzezin podpisał z zarządem Stowarzyszenia Turystycznego Śniardwy-Nowe Guty umowę na dofinansowanie inwestycji ze środków unijnych. Całkowity koszt budowy portu to 13,2 mln zł, zaś dofinansowanie inwestycji wyniesie 10,8 mln zł.

Reprezentujący Stowarzyszenie Dariusz Kizling z Lokalnej Grupy Działania Mazurskie Morze powiedział, że przygotowania do inwestycji rozpoczęto w 2004 roku. Samo ubieganie się o decyzję środowiskowa było trudne z uwagi na to, że inwestycja zlokalizowana będzie w otulinie Mazurskiego Parku Krajobrazowego.

"Jezioro Śniardwy jest największym otwartym i naturalnym akwenem na Mazurach i w Polsce, zatem wydaje się, że uprawianie sportów wodnych może rozwijać się na nim bez przeszkód. Jednak akwen ten jest najmniej eksplorowany przez żeglarzy, którzy unikają go z uwagi na trudne warunki do żeglowania" - powiedział.

"Przy płytkiej wodzie, gdy wieje silny wiatr, dochodzi do nieszczęść, jak mieliśmy 10 lat temu podczas białego szkwału, który pociągnął za sobą wiele ofiar"- podkreślił.

Wyjaśnił, że odległość między Nowymi Gutami na krańcu wschodnim jeziora a Popielnem - jedynym portem, do jakiego żeglarze mogą przybić - to 25 kilometrów. Dodał, że w Niedźwiedzim Rogu i Okartowie są jedynie pomosty, do których można zacumować. Nie ma tam jednak odpowiedniej infrastruktury.

Wyjaśnił, że "część południowa jeziora jest płytka i kamienista, a podczas załamania pogody tworzą się ostre, krótkie fale. Żaglówki przy wiatrach pchających na wschód i południe nie mają się gdzie schronić. Ponadto, tor wodny jest wąski".

Stąd konieczność budowy przystani, do której żeglarze będą mogli spłynąć w przypadku trudnych warunków na akwenie. Podkreślił, że o budowę portu zabiegało także Stowarzyszenie Mazurska Służba Ratownicza, które odpowiada za bezpieczeństwo na Śniardwach.

KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!