Partner portalu

Olsztyn: koniec procesu w sprawie "Orlika". Ogłoszenie wyroku 7 października

• Do piątku (7.10) olsztyński sąd okręgowy odroczył ogłoszenie wyroku w sprawie ograniczenia działalności "Orlika" ulokowanego na Osiedlu Mazurskim w Olsztynie.
• Pozew przeciw ratuszowi złożyli okoliczni mieszkańcy, którzy skarżą się m.in. na hałas i naganne zachowania korzystających z boiska.
•  Mieszkańcy poszli do sądu ponieważ - jak twierdzą - ratusz ignorował ich prośby o polubowne załatwienie sprawy.

W pozwie argumentują, że działalność w ich sąsiedztwie boiska "Orlik" jest nazbyt uciążliwa. Sąsiedzi, których posesje od boiska dzieli w niektórych przypadkach zaledwie kilka metrów podnoszą, że grający w piłkę krzyczą, przeklinają, wkopują piłki na ich posesje i by je odzyskać wchodzą bez pytania na ich podwórka. Mówią, że niektórzy użytkownicy "Orlika" bywają wobec nich złośliwi i np. oskarżają o kradzież piłek, czy telefonów komórkowych, przez co mieszkających przy boisku odwiedza policja, a u jednej z pań dokonano przeszukania domu w celu ustalenia, czy nie ma w nim zaginionego telefonu.

- Tak się nie daje żyć, nie daje odpoczywać ani pracować - powiedziała jedna z autorek pozwu i podkreśliła, że mieszkańcy poszli do sądu ponieważ ratusz ignorował ich prośby o polubowne załatwienie sprawy.

Sąsiedzi "Orlika" chcą, by boisko było udostępniane tylko uczniom podstawówki, przy której je zbudowano i było czynne w godz. 8-16. Teraz boisko jest czynne do 21.30. Wszyscy autorzy pozwu chcą także po 2 tys. zł zadośćuczynienie za doznawane od lat złośliwości i przykrości.

- To symboliczna kwota, zadośćuczynienia w takich sprawach bywają wielotysięczne - podkreślił w czwartek w sądzie pełnomocnik mieszkańców Os. Mazurskiego.

Mieszkańcy chcą też zamontowania ekranów dźwiękochłonnych i przykrycia boiska siatką tak, by nie wypadały za nie piłki.

Mieszkańcy osiedla w czwartek (6.10) przedstawili też sądowi decyzję wojewody, który w lipcu uznał, że w czasie budowy boiska i procesu decyzyjnego o jego lokalizacji ratusz pominął mieszkańców.

- Można mówić, że boisko jest nielegalne - stwierdził pełnomocnik sąsiadów "Orlika".

Pełnomocnik olsztyńskiego ratusza podnosił przed sądem, że propozycje mieszkańców są zbyt daleko idące.

 

Czytaj:Orliki do likwidacji? Ministerstwo zaprzecza

- Zajęcia pozalekcyjne w szkole trwają do godz. 18 więc niech choć do tej pory będzie ono czynne - podkreślił. Przyznał, że montaż ekranów będzie droga i - w jego ocenie - nie ma sensu ogradzanie nimi całego boiska, a jedynie boków sąsiadujących z posesjami autorów pozwu. Przedstawiciel ratusza zauważył też, że nie podano, jak wysoko ma być zawieszona siatka nad boiskiem. Podkreślił, że ratusz nie ponosi winy za niekulturalne zachowania osób korzystających z boiska.

Sąd w czwartek odroczył wydanie wyroku w tej sprawie o jeden dzień.

"Orlik" na olsztyńskim Osiedlu mazurskim został zbudowany w miejscu starego przyszkolnego boiska w 2012 r. Mieszkający w bezpośrednim sąsiedztwie ludzie twierdzą, że stare boisko nie było uciążliwym sąsiedztwem, ponieważ korzystało z niego niewiele osób, do tego było otoczone drzewami, które tłumiły dobiegające z boiska hałasy.

"Orlik" na Osiedlu Mazurskim działa do godz. 21.30, grają na nim w piłkę nie tylko uczniowie na zajęciach wychowania fizycznego czy w czasie zajęć świetlicowych, ale też dorośli, którzy rozgrywają tu mecze towarzyskie (np. pracownicy służby więziennej, czy straży miejskiej). Od poniedziałku do piątku trenują tu też popołudniami dzieci ze szkółki piłkarskiej "Naki". 

KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!