Partnerzy portalu

Polska turystyka nie odbuduje się bez zagranicznych gości

Były tarcze antykryzysowe, program wsparcia dla gmin górskich, jest i będzie utrzymany bon turystyczny. Czy mechanizmy te pomogły gminom turystycznym przetrwać pandemię? Zdaniem Marcina Różyckiego, wiceprezesa Polskiej Izby Turystycznej zależy to od specyfiki regionu - inaczej jest nad morzem, inaczej w Lubuskiem. Jednak polska turystyka - zarówno wypoczynkowa, jak i biznesowa - nie poradzi sobie bez zagranicznych gości.
  • 202 gminy górskie, tj. położone powyżej 500 m n.p.n., otrzymały w 2021 roku dofinansowanie ze specjalnego rządowego funduszu na pokrycie strat związanych z pandemią. W sumie na cel ten przeznaczono 1 mld zł.
  • Przedsiębiorcy z branży turystycznej korzystali też z tarcz antykryzysowych, jednak nie uchroniło ich to przed kryzysem związanym m.in. z odejściami pracowników. 
  • Pandemia spowodowała też, że liczba kongresów, targów i konferencji spadła o 80 proc. Branża MICE wróci do normy później niż turystyka wypoczynkowa.

Jak wygląda dziś sytuacja turystycznych gmin w Polsce?

- Jest bardzo różnie - uważa Marcin Różycki, wiceprezes Polskiej Izby Turystycznej, jeden z gości Europejskiego Kongresu Gospodarczego. - Gminy nastawione na gościa turystycznego już sobie poradziły, korzystając ze wsparcia rządowego, czyli tarczy antykryzysowej oraz wsparcia dla gmin górskich. Mamy też gminy wyspecjalizowane w turystyce biznesowej - tu jest większy problem, szczególnie w hotelach miejskich.

Marcin Różycki przytacza dane na temat wykorzystania bonu turystycznego w województwach - zachodniopomorskim, pomorskim i małopolskim. W każdym z tych województw przybyło w budżetach dzięki niemu po ok. 300 mln złotych. Natomiast np. województwo lubuskie wykorzystało tylko kilkanaście milionów, a w świętokrzyskim zyskano 33 mln złotych. 

Czytaj też: Przyszłość polskiej turystyki. Nadzieje mieszają się z obawami

Turystyka krajowa nie wystarczy

2/3 naszego ruchu turystycznego to turystyka krajowa. Czy dzięki temu jesteśmy w lepszej sytuacji niż np. kraje śródziemnomorskie, które opierają się na turystach zagranicznych w 90 procentach? 

Marcin Różycki nie pozostawia złudzeń. Jego zdaniem bez turystów ze świata kondycja branży turystycznej nie wróci do normy. 

- Światowa Organizacja Turystyki Narodów Zjednoczonych (UN WTO) mówi o tym, że do normalnych statystyk w obszarze ruchu turystycznego wrócimy w roku 2023 lub 2024. Moim zdaniem jest jednak to realne jedynie w obszarze wypoczynku. W sektorze MICE powrót do normalności jeszcze trochę potrwa - uważa wiceprezes POT.

Zobacz zapis całej rozmowy z Marcinem Różyckim:

Dlatego Polska Organizacja Turystyczna promuje walory naszego kraju i na rynku wewnętrznym, i za granicą. - Pieniądz eksportowy jest dla nas dużo ważniejszy - zaznacza Różycki.

Podaje przykład: w 2019 roku najwięcej turystów przyleciało do Polski ze Stanów Zjednoczonych. To oni wykupili blisko 165 tysięcy noclegów. W 2020 roku było tych noclegów tylko 18 tysięcy.

- Rynek turystyczny wnosi 6 procent do polskiego PKB, a sam rynek biznesowo-turystyczny 1,5 proc. PKB, czyli 38 mld złotych - wylicza i podkreśla: - To ogromne pieniądze, nie możemy poprzestać na tym, że odbudowę turystyki oprzemy wyłącznie na turystach z kraju - dodaje.

Dlatego za granicą działa 14 ośrodków POT, które dbają o obecność polskiej oferty turystycznej m.in. na międzynarodowych targach. - Promujemy nasz kraj jako cel wypoczynkowy, ale też biznesowy - podkreśla Marcin Różycki.

Według ICCA - International Congress and Convention Association - w 2019 roku byliśmy na 19. miejscu na świecie, jeśli chodzi o rynek biznesowy.

KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!