PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Premiera "Kleru" Smarzowskiego na 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni

  • PAP/bad    19 września 2018 - 07:48
Premiera "Kleru" Smarzowskiego na 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni
Fotos z filmu Kler. Fot. mat. prasowe/Bartek Mrozowski

Chciałbym, żeby finanse Kościoła były przezroczyste i żeby Kościół nie ukrywał pedofilii - powiedział po premierowym pokazie "Kleru" reżyser Wojciech Smarzowski. Kontrowersyjny film o nadużyciach w Kościele miał we wtorek premierę na 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.




  • Fabuła filmu "Kler" przedstawia trzech księży katolickich - skupionego na karierze pracownika kurii w wielkim mieście (Jacek Braciak), wiejskiego proboszcza żyjącego w stałym związku z kobietą (Robert Więckiewicz) i oskarżonego przez parafian o pedofilię, który także ma swoją tajemnicę (Arkadiusz Jakubik).
  • Smarzowski przedstawia także żyjącego w luksusie arcybiskupa Mordowicza, który jest blisko związany z rządzącymi krajem i wywiera bezpośredni wpływ na krajową politykę (Janusz Gajos).
  • Premiera "Kleru" była w Gdyni oczekiwana, wzbudzający ogromne emocje jeszcze przed premierą film na pokazie prasowym miał komplet widzów.
  • Na konferencji prasowej po projekcji mówiono m.in. o pedofilii w Kościele, której poświęcił uwagę Smarzowski, ale też tuszowaniu jej przypadków, ale też o tym, że życie niektórych duchownych determinowane jest przez bardzo materialne czynniki - pieniądze.

Smarzowski, pytany o to, jakie przesłanie ma dla widzów "Kleru", odpowiedział, że wszystko, co miał do powiedzenia, zawarł w filmie. - Chciałbym, żeby finanse kościoła były przezroczyste i żeby pedofile w sutannach zostali skazani, żeby kościół nie ukrywał pedofilii - dodał.

Zdjęcia do filmu, jak poinformował reżyser, były realizowane w Czechach. - Krótko próbowaliśmy znaleźć obiekty w Polsce, ale poddaliśmy się. Nie jesteśmy dziećmi; wiedzieliśmy, że tej zgody nie otrzymamy. Rozważaliśmy wynajęcie zdesakralizowanych kościołów, to były głównie kościoły z cegły na ziemiach poniemieckich, ale ich adaptacja była zbyt kosztowna i najprostsze rozwiązanie to było właśnie przeniesienie zdjęć do Czech - dodał.

Autor filmu odniósł się także do słów ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, który w ub. tygodniu zapytał na Facebooku ministra kultury Piotra Glińskiego, w imię jakich wartości podległa mu instytucja z kieszeni polskich podatników (w tym też katolików) opłaciła film "Kler" - "zwłaszcza, że tylu innym projektom odmówiono". Gliński odpisał wtedy, że nie dał ani grosza na ten cel. Jak poinformował minister, film "był finansowany decyzjami p. Odorowicz i Sroki - byłych dyrektorek PISF, mianowanych przez poprzedników, na których działania - zgodnie z prawem, nie mieliśmy wpływu".

- Dobre scenariusze i dobre projekty powinny dostawać finansowanie, a złe nie powinny dostawać finansowania. Nie ma znaczenia, czy to jest film o pedofilii w kościele, czy o Smoleńsku. Należy finansować projekty, które rokują - powiedział Smarzowski na konferencji prasowej w Gdynii, za co został nagrodzony brawami.

Arkadiusz Jakubik podkreślił, że jest w nim niezgoda na to, co dzieje się w instytucjach polskiego Kościoła, zwłaszcza na górze. - Jest ogromna niezgoda, ból i gniew w związku z zamiataniem pedofilii. To zresztą temat, który przez wiele lat, dla nas wszystkich - również dziennikarzy - był tematem tabu. Ostatnio mamy świetną reklamę w prasie, tych artykułów na temat pedofilii w Kościele pojawiło się bardzo dużo. Była wizyta papieża Franciszka w Irlandii, była afera w Pensylwanii. To są wszystko rzeczy, które, pewnie przez przypadkową koincydencję, są związane z tym filmem - powiedział.

Robert Więckiewicz w rozmowie z dziennikarzami podkreślił, że Kościołowi potrzeba jest reforma. - Wielokrotnie podkreślałem, że mój akces do jakiegoś projektu jest już opowiedzeniem się po stronie tego projektu i "wyznaniem wiary". W przypadku filmu "Kler" było tak, że istotna była dla mnie strona artystyczna (...), ale też możliwość dotknięcia tego tematu, o którym teraz rozmawiamy i przyjrzenia się mu z bardzo bliska. Była to dla mnie bardzo pożądana sytuacja, wszyscy zdajemy sobie sprawę ze skali przedstawionych problemów - powiedział.

Aktor zwrócił także uwagę, że w filmie mówi się nie tylko o pedofilii, ale także innych problemach, z którymi boryka się kościół i wierni. "Kler" to, jak mówił, też zwykła opowieść o człowieku, o ludziach. - Kiedy zdejmiemy z księży sutanny, to zostaną z nich tacy ludzie, jak my. Z takimi samymi wadami i problemami - dodał.

"Kler" jest w Gdyni pokazywany w Konkursie Głównym obok obrazów m.in. Marka Koterskiego, Krzysztofa Zanussiego i Filipa Bajona.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.