PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Zajrzeli warszawiakom do mieszkań

  • PAP    24 września 2012 - 07:16
Zajrzeli warszawiakom do mieszkań

Kilkunastu prywatnych właścicieli udostępniło w niedzielę w Warszawie swoje mieszkania zwiedzającym. Dziedzictwo Warszawy to nie tylko ulice, osiedla i budynki, ale też wnętrza historycznych domów i mieszkań - podkreśla prezes warszawskiego Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Michał Krasucki.




Mieszkania sprzed I wojny światowej, socrealistyczny MDM czy domy osiedla Za Żelazną Bramą można było zobaczyć w ramach obchodów Europejskich Dni Dziedzictwa 2012. Inspiracją akcji "Mieszkania XX wieku" było hasło tegorocznych Europejskich Dni Dziedzictwa 2012 - "Tajemnice codzienności".

"Nie jesteśmy jak Holendrzy, którzy mieszkają w domach z dużymi oknami bez firanek, byśmy z zewnątrz mogli zobaczyć, co dzieje się u sąsiadów. Ponieważ my, Polacy, na co dzień szczelnie zamykamy się we własnych domach, postanowiliśmy dać zadość naszemu pragnieniu podglądactwa, ale i wiedzy na temat wyjątkowych mieszkań" - powiedział Krasucki.

Przy pl. Konstytucji, w Alejach Jerozolimskich i przy ul. Marszałkowskiej, czy na modernistycznych osiedlach Za Żelazną Bramą i Sady Żoliborskie można było zobaczyć mieszkania, których właściciele pielęgnują stare posadzki, piece czy okucia. Wizytujący zajrzeli do salonów, ale też pracowni, kuchni czy łazienek nieznanych sobie warszawiaków. Ideą było ukazanie, jak na przestrzeni XX wieku zmieniała się architektura mieszkań i domów, a także ich wnętrza.

Zwiedzający mogli zobaczyć też, jaki jest stan mieszkań np. tych ponad 200-metrowych z początku XX wieku, czy domków fińskich przy ul. Jazdów. Mieszkania takie - mówił Krasucki - były często i są niszczone, "przekształcane w sposób świadomie czy nieświadomie dewastacyjny". Tymczasem - podkreślił - posiadają one elementy świadczące o ich wartości artystycznej, historycznej, czasem także naukowej.

Zagrożone jest np. istnienie - zaznaczył Krasucki - osiedla domków fińskich przy ul Jazdów. "Towarzystwo Opieki nad Zabytkami wystąpiło już do konserwatora wojewódzkiego o wpis ich do rejestru zabytków i będzie walczyć o uznanie ich wartości dla Warszawy" - oświadczył.

W jednym z takich fińskich domków mieszka od 1964 r. scenograf Krzysztof Baumiller. Jak opowiadał jego "ojcu, który przeprowadził się do domku fińskiego po Stanisławie Jankowskim - "Agatonie", przyjaciele mówili: +panie inżynierze, zamieniasz pan mieszkanie na barak+".

Według Baumillera, domki fińskie, które trafiły do Polski w ramach reparacji wojennych i "miały być tylko tymczasowe - na jakieś 6 lat, mają już 66 lat i są w dobrej kondycji". "Solidna fińska robota: dobrze przystosowane do warunków zimowych, z piecykiem na drewno w centralnym punkcie domu. Urokliwe same w sobie i w urokliwym, pełnym zieleni otoczeniu. To też enklawa artystów różnej maści - nie wyobrażam sobie, by mogły przestać istnieć" - powiedział Baumiller.

Z kolei osoby, które odwiedziły 240-metrowe mieszkanie w Alejach Jerozolimskich 49 martwiły się o jego stan. Jest to lokal mieszkalny sprzed II wojny światowej, który potem stał się lokalem użytkowym wynajmowanym przez miasto. Można tu znaleźć bogatą sztukaterię, a pod warstwą linoleum piękną, ale bardzo zniszczoną, drewnianą podłogę.

Natomiast w domu Klaudiusza Przedmojskiego na Saskiej Kępie można było zobaczyć oryginalne, pozłacane klamki, a gdzieniegdzie stąpać po przedwojennych płytkach; zachował się też piec kaflowy. "Wszystkie oryginalne elementy, które dało się odrestaurować pozostały w domu" - mówił Przedmojski, architekt, właściciel domu z 1928 roku.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.