PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Zakaz podlewania ogródków z powodu suszy. Kara nawet 5 tys. zł

  • Tomasz Klyta    26 czerwca 2019 - 14:00
Zakaz podlewania ogródków z powodu suszy. Kara nawet 5 tys. zł
W części gmin obowiązuje zakaz podlewania ogródków w ciągu dnia (fot. Pixabay)

Wyjątkowo gorący początek lata spowodował, że kolejne gminy decydują się na wprowadzenie zakazu podlewania ogródków lub używania wody z gminnej sieci do celów innych niż spożywcze i higieniczne. Za złamanie zakazu można dostać grzywnę w wysokości nawet 5 tys. zł.




W miejskich i gminnych wodociągach zaczyna brakować wody. Niemal z każdej części kraju dochodzą sygnały, że gmina zdecydowała się na czasowy zakaz używania wody do celów innych niż higieniczne i spożywcze. W niektórych przypadkach zakazy ustalane są bezterminowo.

Czy włodarze mają do tego prawo? Okazuje się, że tak, choć sprawa nie jest jednoznacznie określona w przepisach. Już w 2015 r. rada gminy  Szemud w woj. pomorskim podjęła uchwałę o zakazie używania wody z gminnego wodociągu do podlewania ogródków i nawadniania gruntów. Uchwałę unieważnił jednak wojewoda pomorski, który uznał, że "materia podlegająca unormowaniu nie może być uregulowana w innych przepisach powszechnie obowiązujących, a wprowadzenie określonych norm musi być uzasadnione ze względu na ochronę życia lub zdrowia obywateli i dla zapewnienia porządku, spokoju oraz bezpieczeństwa publicznego".

Gmina zaskarżyła decyzję wojewody, a sprawa ostatecznie trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego. W ocenie NSA władze lokalne nie tylko mogą, ale wręcz muszą reagować w obliczu zagrożenia dostępu mieszkańców do wszystkich niezbędnych potrzeb. W tym przypadku, zagrożony może być ciągły dostęp do bieżącej wody.

"Należy mieć na uwadze m.in. względy sanitarne, a także zagrożenie bezpieczeństwa publicznego, m.in. zagrożenie pożarowe i konieczność zapewnienia wody w sytuacjach kryzysowych. Wprowadzenie przepisów porządkowych w tym zakresie ułatwi zapewnienie ciągłości zaopatrzenia w odę przede wszystkim do spożycia przez ludzi. Wystosowany wcześniej apel do mieszkańców o oszczędne gospodarowanie wodą, nie przyniósł zamierzonych skutków" - w ten sposób ograniczenie w używaniu wody uzasadniano w gminie Sędziejowice.

Jednak to nie jedyny samorząd, który wprowadził ograniczenie używania wody. Podobne przepisy porządkowe wprowadzono m.in. w: Kostrzynie, gminie Mosina, Brześciu Kujawskim, gminie Choceń, Skierniewicach, Obrzycku, Ostrogach, Szamotułach, gminie Białe Błota, Moszczenicy i Sulejowie.

Gminy zapowiedziały także kontrolę użytkowania wody m.in. poprzez porównanie zużycia wody do ilości odprowadzonych ścieków. W większości przypadków ograniczenie obowiązuje od wczesnych godzin porannych, do późnych nocnych. Niektóre samorządy z góry ustaliły, że zakaz przestanie obowiązywać w konkretnym dniu, np 31 sierpnia. Inne zdecydowały się na bezterminowe wprowadzenie przepisów.

Kary za złamanie zakazu mogą być bardzo wysokie. Naruszenie lokalnych przepisów porządkowych może zostać uznane jako wykroczenie z maksymalną wysokością kary 5 tys. zł.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (4)

  • efekt motyla, 2019-07-01 12:52:26

    Prawda jest bardziej złożona. Ogromne zasoby wody, także w Polsce sa zużywane do produkcji, w tym produkcji rolnej pod szkłem oraz hodowli zwierząt. Pytanie podstawowe brzmi - czy my naprawde potrzebujemy produkowac tyle mięsa, mleka i ich przetworów? Wystarczy spojrzec na śmietnik - ile tam dobrych... a zmarnowanych produktów żywnościowych można znaleźć!!! Wodę zużywamy więc w nadmiarze nie tylko podlewając ogródki czy napełniając baseny, ale także produkując masę niepotrzebnej żywności. Kolejny pożeracz wody to energetyka i przemysł. Konieczne jest przełączenie się na zasoby energetyczne odnawialne, jak fotowoltaika (można przecież zasilać tym choćby wentylację podczas upałów) i wiatr (szczególnie w rejonach górskich i nad morzem). Gdyby zmniejszyć konsumpcję energii na poziomie chociaż "administracyjnym" tj. do zasilania oświetlenia , ogrzewania itp biur i miezkań, to już byłoby coś. Hydroenergetyka wymaga obecności wody a tej jest coraz mniej w zbiornikach retencyjnych w środku lata. Produkty spalania węgla nas zabijają, więc nie ma co upierać się przy elektrowniach węglowych. Nie mamy wyjścia, inaczej po prostu część z nas wymrze..... Zostaną tylko ci, co potrafią żyć bez zdobyczy techniki i cofniemy się do ery kamienia łupanego. Może już tak kiedyś było. Kto wie....  rozwiń
  • arbre, 2019-06-27 13:52:08

    Do Niedobry Polak: mam nawet 4 zbiorniki po 300l na deszczówkę, a deszczu nie było u mnie od 4 tygodni. Nie bądź taki mądry o inwestycjach w studnię, bo wodę mam na 54 metrach i nie otrzymałam zezwolenia ( jest wymagane od 30 metrów mądralo!)!!! Trawnika nie podlewam! Chociaż w niektórych rejonach i... trawa jest potrzebna zwierzętom. Niektórym ludziom do warzyw i owoców , a także całej przyrodzie !!!! Nie mów, że wypijasz cała wodę, a kąpać oczywiście bez detergentów możesz się w np. w jeziorze - daj jej trochę potrzebującym samolubie ! Planeta nie jest naszą własnością i mam nadzieję, że będzie i po nas, tak jak była przed nami - tego ZIEMI życzę !!!  rozwiń
  • Niedobry Polak, 2019-06-27 11:16:24

    Do arbre: Woda z wodociągu to woda pitna, która jest dla ludzi a nie do podlewania trawnika - jak chcesz go podlewać to zainwestuj w studnię lub zbiornik na deszczówkę - przez takie myślenie część ludzi w upały nie ma dostępu do wody pitnej z wodociągu !!!!!!!!!!!!!!!

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.