Partnerzy portalu

Gdzie w Polsce są schrony? Trwa inwentaryzacja

Od kilku tygodni trwa w kraju inwentaryzacja schronów i miejsc ochrony ludności cywilnej, realizowana przez Państwową Straż Pożarną. Z informacji posiadanych przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wynika, że takich lokalizacji jest w Polsce ok. 62 tys., ale jak sytuacja wygląda rzeczywiście, ustalą dopiero strażacy. Wiadomo natomiast, że tylko niewielka część naszej populacji mogłaby się w nich pomieścić.
  • Zdarzenie z wtorkowego (15 listopada 2022 r.) popołudnia, kiedy to rakieta spadła w polskim przygranicznym Przewodowie (woj. lubelskie), zabijając dwie osoby, spowodowało, że wielu mieszkańców zastanawia się, gdzie można się przed tego rodzaju działaniami ukryć.
  • W całym woj. kujawsko-pomorskim naliczono blisko 11 tys. tego rodzaju miejsc, ale tylko 66 typowych schronów, chociaż inwentaryzacja trwa. Około 700-800 schronów miałoby znajdować się w Krakowie, niespełna 500 w Poznaniu.
  • Wskazane przez MSWiA – na podstawie informacji od samorządów – 62 tys. schronów i miejsc ukrycia oznacza schronienie zaledwie dla ok. 3,4 proc. Polaków. Być może jednak powstaną nowe w ramach Funduszu Ochrony Ludności.

Od czasów zimnej wojny nowe schrony nie są w Polsce budowane. Do niedawna nikt specjalnie się tym nie przejmował, ale ta kwestia wróciła w związku z agresją wojsk rosyjskich na Ukrainę i przewijające się kwestie dotyczące użycia broni jądrowej. Zdarzenie z wtorkowego (15 listopada 2022 r.) popołudnia, kiedy to rakieta spadła w polskim przygranicznym Przewodowie (woj. lubelskie), zabijając dwie osoby, spowodowało, że wielu mieszkańców zastanawia się, gdzie można się przed tego rodzaju działaniami ukryć.

Czytaj: Prezydent: zdarzenie w Przewodowie nie było zamierzonym atakiem na Polskę

Na razie wiele wskazuje, że to incydent jednorazowy i przypadkowy - niespodziewany wynik działań ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Odpowiednie służby badają sprawę. Bez względu na efekty tych ustaleń, warto wiedzieć, gdzie ewentualnie schować się przed spadającymi pociskami.

Jeden ze schronów podziemnych, znajdujący się w piwnicy pod budynkiem mieszkalnym (Fot. bip.brpo.gov.pl)
Jeden ze schronów podziemnych, znajdujący się w piwnicy pod budynkiem mieszkalnym (Fot. bip.brpo.gov.pl)

Wiele schronów wymaga remontu i doposażenia. Ruszyła inwentaryzacja

Schrony cywilne zwykle znajdują się pod ziemią, gdzie skuteczniej chronią przed falą uderzeniową, choć mogą też mieć formę budowli wolnostojących. Poza typowymi - o żelbetowej konstrukcji - wyróżnia się także inne typy, które może pod tę definicję trudno jednoznacznie podciągnąć, ale gdzie też można skutecznie uchronić się przed działaniem pocisków.

Niestety wiele schronów w Polsce przez lata nie było konserwowanych (wiele z nich pochodzi z czasów II wojny światowej lub jest nawet starsza), a część, która znalazła się w rękach prywatnych, została zaadaptowana na inne potrzeby, np. rozrywkowe.

W celu ustalenia, w jakim są obecnie stanie, a także co trzeba zrobić, żeby znów były w pełni funkcjonalne i ewentualnie które obiekty - pełniące obecnie inne funkcje - można przywrócić do celów ochronnych, rozpoczęła się w październiku na zlecenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji - ogólnopolska inwentaryzacja schronów, prowadzona przez Państwową Straż Pożarną.

Zobacz też: Schrony w polskich miastach? Pomieszczą 3 proc. mieszkańców

Z aktualnych danych MSWiA, przedstawionych w momencie rozpoczęcia inwentaryzacji, wynika, że w Polsce powinno być ok. 62 tys. schronów (w tym 91 atomowych) i miejsc, które mogłyby służyć za schronienie przed np. rakietami. Niestety są one w stanie pomieścić tylko ok. 1,3 mln osób, czyli około 3,38 proc. wszystkich mieszkańców kraju...

- Przynajmniej tak zadeklarowały jednostki tym zarządzające, w głównej mierze samorządy. Strażacy sprawdzają, w jakim schrony są stanie, czy są wyposażone, czy są zdolne do użytku. Jeśli nie, to będziemy podejmować działania, żeby je przystosować do użytku – wyjaśnił wiceszef resortu Maciej Wąsik.

Ustawa z 2004 r. zniosła pojęcie budowli ochronnej. Dzięki tegorocznej powstaną nowe schrony?

Zarządzona inwentaryzacja to pierwsza akcja dotycząca schronów na tak dużą skalę od dawna. Dotychczas wykonywały je tylko co jakiś czas samorządy na swoich obszarach, ale informacje nie były do końca precyzyjne wobec braku odpowiednich przepisów prawnych regulujących chociażby definicję schronu. Dlaczego? W 2004 r. nowelizacja ustawy o powszechnym obowiązku obrony zniosła pojęcie budowli ochronnej, nie było więc obowiązku prowadzenia ewidencji, konserwacji czy też planowania użycia schronów.

Sprawdź: Własny prąd i schrony. Gminy szykują się na najgorsze

Teraz ma się to zmienić w związku z ustawą o ochronie ludności cywilnej i stanie klęski żywiołowej.

- W mojej ocenie jednym z najważniejszych elementów tej ustawy jest fundusz ochrony ludności, czyli fundusz odkładany co roku przez państwo po to, żeby zbierać pieniądze na sytuacje ciężkie, kryzysowe. Chodzi o taką doraźną pomoc - powiedział w czerwcu br. w Radiu Plus Maciej Wąsik. I podkreślił: - Ustawa ma regulować sprawy obrony cywilnej i to jest rzecz istotna. Obrona cywilna to także zarządzanie pomieszczeniami, gdzie ludność cywilna może się schować w momencie zagrożenia.

- Ustawa ma regulować sprawy obrony cywilnej i to jest rzecz istotna. Obrona cywilna to także zarządzanie pomieszczeniami, gdzie ludność cywilna może się schować w momencie zagrożenia - powiedział wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik (Fot. MSWiA)
- Ustawa ma regulować sprawy obrony cywilnej i to jest rzecz istotna. Obrona cywilna to także zarządzanie pomieszczeniami, gdzie ludność cywilna może się schować w momencie zagrożenia - powiedział wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik (Fot. MSWiA)

Nie chciał wówczas deklarować budowy nowych schronów, zaznaczając, że kluczowa jest w pierwszej kolejności inwentaryzacja już istniejących.

Strażacy sprawdzają schrony. W woj. kujawsko-pomorskim blisko 11 tys. miejsc, ale bardzo mało typowych schronów

Portal „Bydgoszcz Nasze Miasto” podał ostatnio (za Państwową Strażą Pożarną), że w woj. kujawsko-pomorskim jest ok. 11 tys. miejsc, w których można się schronić przed atakiem rakietowym.

Chodzi tu zarówno o docelowe schrony, przystosowane nawet do ochrony przed bombą atomową, ale też odpowiednio zabezpieczone piwnice czy podziemne garaże. Niestety, typowych schronów jest tylko 66, ale naliczono też 8100 schronień i 85 ukryć doraźnych.

"Z naszych szacunkowych danych wynika, że w regionie jest 10 tys. 779 takich obiektów, ale to zbiór otwarty - wciąż sprawdzamy bowiem kolejne lokalizacje. Dlatego ostatecznej liczby jeszcze nie znamy. Te już sprawdzone miejsca to 9198 obiektów, czyli 85,3 proc. z szacowanej całości" - powiedziała "Gazecie Pomorskiej" bryg. Małgorzata Jarocka-Krzemkowska, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP w Toruniu.

Są schrony w Poznaniu i Krakowie. Ale w kiepskim stanie i pomieszczą tylko część społeczności

Centrum Zarządzania Kryzysowego Miasta Poznania poinformowała niedawno, że na obszarze stolicy woj. wielkopolskiego znajduje się 436 schronów oraz 34 ukrycia przeciwlotnicze.

"97 schronów zlokalizowanych jest na terenach zakładów pracy i mogą pomieścić 10 189 osób. 339 schronów jest przeznaczonych dla pozostałej ludności - mogą pomieścić 39 255 osób" - wyliczył Michał Lemański, zastępca dyrektora Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Bezpieczeństwa UMP, cytowany przez portal epoznan.pl.

Schron na poznańskich Jeżycach (Fot. KO/PTWP)
Schron na poznańskich Jeżycach (Fot. KO/PTWP)

Prezes Małopolskiego Stowarzyszenia Miłośników Historii Rawelin Dariusz Krzyształowski zauważył niedawno, że w Krakowie jest 700-800 schronów (w tym ok. 260 w Nowej Hucie), co oznacza, że nie byłoby w nich możliwe pomieścić wszystkich mieszkańców. Podkreślił, że wiele z nich jest w coraz gorszym stanie; zagrzybione i zawilgocone niszczeją, a przywrócenie ich do pierwotnej funkcji będzie bardzo kosztowne.

Typowo piwniczny schron pod blokiem mieszkalnym - przekazał prezes - zajmował do ok. 100 m kw., a wyłączając pomieszczenia techniczne - miał ok. 70 m kw., co daje ok. 1 m kw. na osobę.

- Czyli taki schron mógłby zmieścić 70-80 osób - wyliczył Dariusz Krzyształowski.

W Warszawie brak dokładnych danych, ale na pewno jest... metro

Urząd Miasta st. Warszawy z kolei przyznał, że nie dysponuje informacją o liczbie schronów budowanych w latach 50., 60. i 70. ubiegłego wieku oraz ich lokalizacji.

- Kwestia budowy i utrzymania schronów przestała istnieć w chwili wprowadzenia zmian w ustawie o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej, uchylając z niej przepisy wykonawcze dotyczące Obrony Cywilnej - przypomniał Ratusz.

Czytaj: W Warszawie są tylko historyczne schrony przeciwatomowe

Na swojej stronie internetowej poinformował, że w przypadku zagrożenia, do zapewnienia bezpiecznego schronienia mieszkańcom stolicy będzie wykorzystywana podziemna infrastruktura metra oraz parkingi podziemne, których lokalizacja będzie określona w stosownych komunikatach, gdyby pojawiła się taka konieczność.

Budowle ochronne w Szczecinie, Katowicach i Częstochowie. Po kilkaset w każdym mieście, ale i tak dużo za mało

W przypadku Szczecina szacuje się, że są tam 344 budowle ochronne (ale trzy są w trakcie likwidacji). Katowice mają 256 budowli ochronnych, które mogą pomieścić 27 456 osób – tak wynika przynajmniej z informacji Prezydenta Miasta Katowice o działalności w zakresie obronności miasta, opublikowanej w 2016 r.

210 budowli ochronnych – 141 schronów i 69 ukryć zabezpieczających – znajduje się w Częstochowie, głównie przy obiektach przemysłowych, a także pod niektórymi szpitalami i blokami z lat 50. i 60. XX wieku. Szacuje się, że w częstochowskich schronach ochronę powinno znaleźć ok. 22 tys. mieszkańców.

W Kaliszu urząd miasta wskazał tylko 74 ukrycia, w których schronienie znalazłoby 6 tys. 897 mieszkańców.

Co robić, kiedy w pobliżu nie ma schronu lub nie znamy jego lokalizacji?

W sytuacji kryzysowej, jeśli w pobliżu miejsca, w którym się znajdujemy, nie ma schronu albo nie wiemy, gdzie się znajduje, możemy spróbować się schronić w innego rodzaju obiektach.

Jak już wspomnieliśmy, w przypadku Warszawy to np. infrastruktura metra, ale generalnie najbezpieczniej jest pod ziemią, więc szukajmy tuneli, przejść i parkingów podziemnych, kanałów czy piwnic z przynajmniej dwoma wyjściami. Jeżeli jesteśmy w domu, należy trzymać się w jak największej odległości od okien i pozostawać jak najbliżej drzwi.

Musimy też jak najszybciej opuścić samochód czy pojazd transportu zbiorowego i trzymać się od nich z daleka (paliwo może wybuchnąć), jeśli akurat podczas podróży dojdzie do bombardowania.

W takiej sytuacji trzeba nakryć głowę rękami i położyć się na ziemi, ewentualnie w rowie lub przy wysokim krawężniku. Ważne  też, żeby nie pozostawać w pobliżu wyższych budynków, szczególnie wielopiętrowych.

KOMENTARZE1

  • cda 2022-11-18 13:24:58
    Tajemnica, chodzi o bezpieczeństwo państwa. Niechby się ruskie dowiedziały...

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!